10 sierpnia 2012

"Julia" Anne Fortier (#5)


TYTUŁ: Julia
TYTUŁ ORYGINAŁU: Juliet
AUTOR: Anne Fortier
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2010

LICZBA STRON: 477

Fabuła książki od razu przypadła mi do gustu, chociaż oryginalna historia Romea i Julii nigdy nie sprawiała mi przyjemności. Tragiczna miłość, której finałem była śmierć obydwojga kochanków, była tak nagłaśniana przez lata, że nabrała pospolitości nie do zniesienia. Zafascynował mnie również opis z tyłu okładki, głoszący iż jest to: "Intryga jak z Zafonowskiego Cienia Wiatru", a "Cień wiatru" to wiadomo...nic dodać, nic ująć.

Dałam szansę Anne Fortier i powierzyłam jej swój wolny czas z nadzieją, iż zaczaruje moją nudną codzienność. Zaczarowała. Opowieść jest trochę kryminałem, przygodą, romansem. To połączenie okazało się bardzo smacznym drinkiem, lub jak to woli aromatycznym gulaszem.

Książka opowiada o losach Julie Jacobs, która wraz z siostrą bliźniaczką mieszka w domu należącym do ospałej, nieco tajemniczej ciotki. Kobieta jest przekonana, że jej rodzice zginęli we Włoszech w wypadku samochodowym, czego następstwem była emigracja dziewczynek do Ameryki. Julia żyje w cieniu swojej przebojowej i pewnej siebie siostry, do dnia wypadku, w którym ginie ich ciotka. Z testamentu wynika, iż Julia nie dostała nic, oprócz kodu do sejfu bankowego w Sienie, do którego musi udać się, aby poznać prawdę o sobie i swoich przodkach. Przygody, jakie spotykają ją już na miejscu są ciekawe i przerażające, a kolejne dni w Sienie przynoszą niespodziewane wiadomości. Julia nie tylko dowiaduje się kim jest i kim była jej rodzina, ale również odnajduje wielką miłość. W książce będziemy mieli przyjemność śledzić losy "prawdziwych" Romea i Julii na podstawie odnajdywanych przez naszą bohaterkę listów i dokumentów. 

Kilka wydarzeń, które miałam przyjemność śledzić na łamach owej powieści bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły oraz trzymały w przyjemnym napięciu. Okazało się, że to nie jest "odgrzewany kotlet" i historia Romea i Julii została opisana interesująco i nowatorsko, a jednocześnie lekko i bez nadęcia. To świetna lektura na lato i leniwe popołudnia. 

OCENA: 5 / 6

4 komentarze:

  1. Jeśli zobaczę "Julię" na bibliotecznej półce to na pewno wypożyczę ją. Fabuła wydaje się dość oklepana, aczkolwiek intryguje mnie ta tajemnica.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze no, a mogłam ją kupić w promocji! O ja głupia :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc mnie historia Romea i Julii tylko drażni.Ale nad tą książką zastanawiałam się w księgarni.Historie rodzinne okraszone tajemnicą mają swój urok:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szekspir miewał wzloty i upadki. "Romeo i Julia" jest jego upadkiem, jeśli chodzi o książkę.
    Jednak jest jedną z tych na którą winno się patrzeć a nie czytać. O wiele lepsze mam wrażenia ze sztuki teatralnej.
    Książka wydaje się nieszablonowa, więc kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.