3 sierpnia 2012

"Kiedy ulegnę" Chang-Rae Lee (#2)



TYTUŁ: Kiedy ulegnę
TYTUŁ ORYGINAŁU: The Surrendered
AUTOR: Chang-Rae Lee
WYDAWNICTWO: Świat książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2011

LICZBA STRON: 491

"Kiedy ulegnę" brzmi jak tani romans, jak gra w uwodzenie i poddanie się drugiej osobie. Tytuł wprowadza jednak w błąd, bo książka jest o wszystkim, co drogie...

Jest to opowieść o trudnych czasach wojny koreańskiej, podczas których kilkuletnia June traci całą swoją rodzinę ( w sytuacjach mrożących krew w żyłach i bardzo tragicznych), przez co od samego początku, jako czytelnik poczułam się nieswojo, nieswojo ze swoją litością, jaką zaczęłam wobec niej żywić. Poznajemy również Hectora, amerykańskiego żołnierza, który znajduje pewnego dnia June przy drodze. Hector zmęczony walką, a raczej oglądaniem trupów, postanawia podjąć pracę w pobliskim sierocińcu. Nieufna i wygłodzona June człapie za nim, gdyż boi się iść z nim ramię w ramię. Tak zaczyna się historia ich obojga, która będzie miała ogromny wpływ na ich przyszłe życie.

Książka jest wielowątkowa, akcja toczy się współcześnie (gdy June ma już kilkadziesiąt lat) oraz wraca do przeszłości, zarówno June i Hectora, gdy oboje żyli w sierocińcu (ona jako wychowanka, on jako pomocnik do wszystkiego). W ich życie wkracza pewnego dnia pastor Tanner, wraz ze swoją piękną małżonką Sylvią, która odmienia June i Hectora na zawsze, wbijając się w ich serca niczym drzazga.

Kim jest June po wielu latach? Jak znalazła się w Ameryce? Dlaczego Hector sprząta toalety w centrum handlowym? Jak to się stało, że June urodziła w młodości dziecko Hectora? Gdzie jest teraz ich syn? Co stało się z Sylvią Tanner?

Warto, naprawdę warto sięgnąć po tą pozycję. bo smakuje doskonale. Przepiękny język, realistyczne opisy, wzruszające dialogi to tylko niektóre cechy tej książki. Na uwagę zasługuje piękne wydanie, gdzie na okładce mienią się złote, wypukłe litery z nazwiskiem autora (notabene bardzo przystojnego wykładowcy Princeton) oraz zdjęcie, niczym obraz (pełne nostalgii, błękitów i brązów, niczym las nad jeziorem skąpany w deszczu). Taka książka na półce to na pewno miły akcent cieszący oko - cieszę się, że w tym przypadku również duszę. Polecam i ostrzegam - ta książka porusza.

OCENA: 5 / 6

2 komentarze:

  1. I bardzo dobrze, że porusza - uwielbiam takie :). Mam tę książkę w planach już od dłuższego czasu, więc przeczytam z całą pewnością!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny jest Twój blog...
    Piękne recenzje.
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Cedra.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.