27 sierpnia 2012

STOSIK (#5) - czyli zdobycze książkowe


Poniedziałkowy wypad do biblioteki był tym razem trochę wymuszony. Dlaczego? Ogarnia mnie lekkie przerażenie na myśl, iż zaczytuję się w książkach wypożyczonych, podczas gdy moje egzemplarze zakupione smętnie patrzą na mnie z półek. Jest jednak coś uzależniającego w tych poszukiwaniach "tej-jedynej-historii", a samo przekroczenie progu biblioteki przybiera znamiona rytuału.

Ostatnio zaczytuję się w opowiadaniach Schmitta (uczucia mam mieszane, ale raczej lepsze niż gorsze) więc sięgnęłam po kolejny zbiór, tym razem poświęcony tylko miłości ("Odette i inne historie miłosne").  Niech mnie Pan nie zawiedzie, Panie Schmitt. 
Poczułam się gotowa na kolejne dzieło Kundery, który dał mi się we znaki za sprawą "Nieznośnej lekkości bytu". Tym razem padło na "Księgę śmiechu i zapomnienia" (wybór zupełnie przypadkowy, ufam czeskiemu literatowi).  Ponadto wpadła mi w ręce książka Susan Minot "Wieczór" i przygarnęłam ją ze względu na miłe wspomnienia ekranizacji. Najbardziej cieszy mnie jednak "Świat Zofii", który osiągnął już chyba status legendy, a formuła książki jest dla mnie zagadkowa i fascynująca. 

To do czytania! :)

15 komentarzy:

  1. "Świat Zofii" jest świetna jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat Zofii naprawdę dobra książka, czyta się z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się "Świat Zofii" to już prawie klasyka:) Cudowna przechadzka po świecie filozofii. Jestem ciekawa twojej recenzji Schmitta:) Pozdrawiam cieplutko:)
    PS Mam tak samo z tym wyszukiwaniem w bibliotece, a moje własne książki stoją i czekają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się stwierdzenie, że przekroczenie progu biblioteki przybiera znamiona rytuału :) Tak jak wszyscy polecam "Świat Zofii", jestem ciekawa czy Ci przypadnie do gustu. Mnie bardzo podobała się powieść J. Gaardera "Dziewczyna z pomarańczami" - zupełnie inna niż "Świat Zofii" ale równie magnetyczna.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och widziałam na półce "Dziewczynę...", ale postanowiłam zacząć od Zofii :)

      Usuń
  5. Ja również miło wspominam "Świat Zofii". W bardzo ciekawy sposób wprowadza w świat filozofii. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Wieczór". Ciekawa jestem Twojej opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja próbuję ograniczać odwiedziny w miejskiej bibliotece, bo nie potrafię tylko oddać książek. ZAWSZE wracam z torbą pełną książek, nie biorąc pod uwagę tego, że na półce leży jeszcze mnóstwo książek, których nie przeczytałam. To już uzależnienie, muszę trochę pobyć na odwyku. ;-)
    Życzę miłego czytania i czekam na recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie Kundera, Świat Zofii czytałam kilka lat temu i pamiętam, że chociaż nie przepadam jakoś szczególnie za filozofią, to w tej książce jest ona w podana w tak ciekawy, przystępny i nienachalny sposób, że mogę tylko życzyć Ci przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zaintrygowana "Światem Zofii". Gdzieś już o tej książce słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Świat Zofii" chodzi za mną od dawna. Naprawdę nie wiem, dlaczego jeszcze nie kupiłam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Schmitt jest wg mnie bardzo nierówny i często się powtarza, natomiast ma swój urok i lubię go czytać. A do "Świata Zofii" miałam już ze trzy podejścia i jakoś nie dałam rady. Zupełnie nie wiem, czemu, bo pomysł przecież genialny i narracja świetna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Schmitta chetnie bym porwałą:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.