9 września 2012

"Wypalone cienie" Kamila Shamsie (#22)



TYTUŁ: Wypalone cienie
TYTUŁ ORYGINAŁU: Burnt shadows
AUTOR: Kamila Shamsie
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2011

LICZBA STRON: 431

Czym są te wypalone cienie? Czytałam i nie mogłam uwierzyć. Te cienie, to pozostałości po ludziach, tłuszcz osiadający na kamieniach, będący jedynym śladem po wybuchu bomby zrzuconej w 1945 roku na Nagasaki.

http://www.thearchetypalconnection.com/images/HiroshimaConcreteShadow.jpg
źródło

Hiroko poznajemy, gdy po spotkaniu z ukochanym przymierza jedwabne kimono należące niegdyś do jej zmarłej matki. Chwilę później materiał scala się ze skórą jej pleców tworząc nową fakturę, chropowatą i bez czucia, rozsiewającą charakterystyczny słodki swąd. Ukochany przeistacza się w cień, który wraz z kamieniem na którym osiadł zostaje pochowany w ziemi. Kobieta po wielu miesiącach radzenia sobie z przeszłością, postanawia odwiedzić rodzinę niedoszłego męża i wyjeżdża do Delhi, gdzie odnajduje jego przyrodnią siostrę. Odtąd losy Japonki i niemiecko-angielskiej rodziny będą toczyły się jednym torem.

Powieść należy traktować jako sagę, gdyż na jej stronach autorka powołuje do życia kolejne pokolenia. Jest to podróż po Indiach, Ameryce Północnej, Afganistanie, Japonii. Jesteśmy świadkami takich wydarzeń, jak II wojna światowa, stworzenie Pakistanu, 11 września w Nowym Jorku oraz wojna w Afganistanie. Autorka porusza ważne problemy, jak chociażby różnice kulturowe, polityka międzynarodowa oraz jej następstwa, konflikty na Bliskim Wschodzie. W tym wszystkim stłoczeni są ludzie z krwi i kości, którzy próbują odnaleźć się w nieprzychylnej rzeczywistości. Bohaterowie wystawiani są na próby, podejmują się heroicznych czynów, kochają i nienawidzą, a przede wszystkim starają się zrozumieć, dlaczego ten świat w którym przyszło im żyć, jest tak okrutny.

Historia jest na wskroś prawdziwa, uderza ładunkiem emocjonalnym, ale bywa również trudna w odbiorze. Miałam nie lada problemy, gdy poddawałam analizie słowa odnoszące się do polityki, której autorka poświęciła dużo miejsca. Gubiłam się, gdy rzucała egzotycznymi nazwami, a obco brzmiące imiona przesuwały się przed oczami i za nic w świecie nie potrafiły zabrzmieć w moich ustach.

Mimo wszystko polecam, bo warto poznać konsekwencje decyzji podejmowanych na wysokich szczeblach, które widoczne są najwyraźniej na najniższym poziomie, wśród zwykłych ludzi, jak ja i Ty. 
 

OCENA: 4 / 6  


 

Książka przeczytana w ramach wyzwania "Z literą w tle" ( w tym miesiącu "S") oraz "Literatura w Azji, Azja w literaturze".

15 komentarzy:

  1. Ojej, straszna historia i taka... pełna emocji! Widzę, że warto sięgnąć, więc pewnie się w przyszłości na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie :) Lubię takie książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo ciekawa, a opisane historie są do bólu prawdziwe. Polecam :)

      Usuń
  3. Książka wydaje się być ciekawa ze względu na losy bohaterki (choć to także los tysięcy innych osób), jednak boję się tej polityki w książce. Myślę, że nie potrafiłabym się przez to skupić na książce jak należy.
    W piątek oglądałam film o Nagasaki - to się wydaje wręcz nie możliwe jak mogło do tego dojść w cywilizowanym świecie. Poza tym jak można "karać" tyle tysięcy cywilów, gdy władze państw nie mogą dojść do porozumienia?! Ja żałuję żołnierzy, którzy zmuszeni są do udziału w działaniach zbrojnych, ale cywile?! ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie rozumiem tego przypływu gniewu, który popycha ludzi do takich brutalnych działań. Czy to, że jestem obywatelem danego kraju sprawia, iż popieram jego działania? Czy muszę cierpieć, bo los tak chciał, że urodziłam się akurat tutaj? To smutne, że największe ludzkie krzywdy są spowodowane przez innych ludzi.

      Usuń
  4. Przesiąknięte emocjami historie trafiają do mojego serca i mimo że boli mnie po nich dusza, to jakoś nie mogę przestać czytać tego typu literatury, szkoda tylko że terminologia utrudnia spotkanie z tą książką, ale nie takie rzeczy się pokonywało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja pierwsza myśl - wstrząsające!
    Druga - chcę koniecznie przeczytać tę książkę!

    Dodam tylko, że czuję dokładnie to samo, co Natula, jeśli chodzi o książki o podobnej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość niedawno czytałam tą książę i byłam nią zachwycona. Nie miałam żadnych zastrzeżeń. Teraz poszukuję innych pozycji autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowałaś mnie...Lubię, a może trafniejsze byłoby określenie ciekawią mnie, takie historie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio mam ochotę na tego typu książkę, która wzbudziłaby we mnie masę emocji i wydaje mi się, że muszę sięgnąć po "Wypalone cienie". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy książce nie słyszałam, ale dla tak odważnego tematu będę musiała to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  10. trochę mnie przeraził twój wstęp do recenzji, chyba to nie jest to książka dla mnie, taki ze mnie straszek ;> polityka i do tego egzotyczna też mogłaby mnie przerosnąć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.