31 października 2012

"Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (#50)



TYTUŁ: Tygrysie Wzgórza
TYTUŁ ORYGINAŁU: Tiger Hills
AUTOR: Sarita Mandanna
WYDAWNICTWO: Otwarte
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2011

LICZBA STRON: 466

Niesamowicie egzotyczna i na wskroś indyjska wędrówka pomiędzy pędami bambusa, w poszukiwaniu tego wyjątkowego kwiatu, odurzającego słodkim zapachem i powalającego miękkością płatków. W dżungli niedomówień, tajemnic i kłamstw giną ludzkie nadzieje, pożarte przez pomarańczowe tygrysy, rozszarpane przez mocarne szczęki i rozprute przez ostre pazury. Gdyby tylko z ust wydobyły się słowa, które skrzętnie połykane przez wiele lat, dławiły i odbierały oddech, to świat wyglądałby inaczej, nabrałby barw i uderzyłby kakofonią ptasich  treli.

Dewi od dzieciństwa była połączona z Dewanną magicznym związkiem, opierającym się na czułości i zrozumieniu. Ona traktowała chłopaka, jako przyjaciela, niosącego ulgę i nadzieję podczas najgorszych chwil w życiu, on kochał ją, miłością tak wielką, że wręcz niszczycielską. Dewanna wysłany do szkoły z internatem przeżywa najgorsze chwile swojego życia, które kumulują się w nim i wybuchają pewnego feralnego wieczoru w pochwie Dewi. W jej ciele zachodzą zmiany, a napięta skóra na brzuchu rozciąga się nad nowym życiem. Jakże łatwiej byłoby pogodzić się Dewi z zaistniałą sytuacją, gdyby nie wielkie uczucie, jakim obdarzyła pogromcę tygrysa, Maću. Od chwili, w której dziewczyna zachodzi w ciążę, świat wielu osób zmienia się nieodwracalnie, a namiętność i miłość zniewala mimo wszystko, mimo zobowiązań i obietnic.

Mandanna posiada rozległą wiedzę na temat tradycji i wierzeń indyjskich, bez wątpienia. Jej powieść jest przepełniona ciekawostkami na temat wiary i obrzędów, a wszystko przyprawione zostało egzotycznym nazewnictwem, które momentami wprawiało w zakłopotanie (na pomoc przychodził wtedy słowniczek umieszczony na końcu książki). Autorka poruszyła trudny temat miłości, która nieskalana prawdą, rozkwitała duszącymi kwiatami. Ciekawy obraz Indii na przełomie wieków (XIX i XX) wybuchnął we mnie feerią barw, przez co mój umysł pracował na zwiększonych obrotach i rejestrował miliony wyjątkowych chwil, w których moje serce stawało na kilka sekund, żeby za moment zabić kilkukrotnie głośniej, niż zwykle.

Warto wybrać się w podróż do Tygrysiego Wzgórza, gdzie pośród jagód kawy rozgrywają się ludzkie dramaty, miłość ma wiele smaków, a życie uczy, że należy rozmawiać, bo jedno zdanie potrafi zmienić tysiąc chwil.

Ocena: 4 / 6


Książka przeczytana w ramach wyzwania  "Z literą w tle" (w tym miesiącu "M").

23 komentarze:

  1. Słyszałam o tej książce i od pewnego już czasu mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam. Bardzo, bardzo miło wspominam tę książkę. Piękna, egzotyczna opowieść o miłości, rodzinie i wyborach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to streściłaś! :) Myślę, że to byłby doskonały tekst na okładkę.

      Usuń
  3. Mam ją w planach. Pewnego dnia nawet ją zaczęłam czytać, ale brakło mi czasu. Zobaczymy, może jeszcze w tym roku ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Książka jest magiczna, chociaż bywa trudna w odbiorze przez skomplikowane nazewnictwo :)

      Usuń
  4. Jesteś niesamowita w tym wyzwaniu z literą w tle!
    Masz moje pełne uznanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana, to bardzo miłe :) Masz rację, trochę zagalopowałam się z tym wyzwaniem, a teraz muszę wziąć się do pracy, bo mam niesamowite zaległości ;)

      Usuń
  5. Piekna powiesc o trudnej milosci w egzotycznje scenerii. Bardzo mi sie podobala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna miłość to idealne określenie - tutaj miłość była naprawdę wystawiana na wiele prób.

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie czytałam książki, której akcja rozgrywa się w Indiach. Sama nie wiem dlaczego, bo sceneria to bardzo kusząca:)
    Halo, a gdzie się podziała Karolka ze zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, gdzie się podziała? :) Przyznam, że zaskoczyła mnie ta zmiana :)

      Usuń
    2. Recenzja, jak zwykle, ciekawa i niesamowita, inspirująca :) Przekonałaś mnie.

      Usuń
    3. Nie mogłam patrzeć na swoją twarz, gdy codziennie wchodziłam na bloga ;) Ileż można? Niestety, ale nie jestem narcyzem!

      Usuń
    4. Szkoda trochę, bo lubiłam Twoje zdjęcie w awatarku, ale rozumiem Twoją decyzję. Do nowego też się przyzwyczaję :)

      Usuń
  7. czytałam dosyć niedawno i bardzo dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie gustuję w literaturze prezentującej wschód, ale o Tygrysim Wzgórzu naczytałam się już wiele dobrego. Może kiedyś się skuszę, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze twierdziłam, że nie będę czytać książek o Indiach, Japonii, Chinach...a tutaj proszę, odkrywam co raz piękniejsze diamenty :)

      Usuń
  9. Widziałam książkę w okazyjnej cenie. nawet zastanawiałam się czy jej nie kupić. Jak zwykle zrezygnowałam, jak zwykle żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że książka jeszcze będzie w promocji. Ja swój egzemplarz kupiłam za mniej niż 10 złotych w wyprzedaży na stronie Znak :)

      Usuń
  10. Ta powieść ma baśniowy klimat, jest wzruszająca i nieziemsko piękna. Bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.