26 listopada 2012

"Córka fortuny" Isabel Allende (#62)


TYTUŁ: Córka fortuny
TYTUŁ ORYGINALNY: Hija de la fortuna
AUTOR: Isabel Allende
WYDAWNICTWO: Muza
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2008

LICZBA STRON: 454

Promienie słoneczne załamują się migoczącej tafli wody, a ty pochylasz się nisko, dotykając nosem mokrej powierzchni, zaciskasz pięści i wpatrujesz się w dno. Na początku nie możesz uwierzyć i jeszcze raz odchylasz głowę, żeby rzucić krótkie spojrzenie w stronę żółtej kuli i mimowolnie mrużysz oczy. Nachylasz się ponownie, aż w końcu padasz na kolana i zagłębiasz dłoń w lepkim mule. Na rozwartej dłoni lśni złoty kruszec, a ty już wiesz, że warto było przebyć długą drogę, dla tej jednej chwili, w której poczułeś promienie słoneczne na karku i dotyk aurum na skórze.
  
Eliza jest sierotą, niechcianym dzieckiem, kruszyną zawiniętą w męską kamizelkę. Pewnego dnia 1832 roku zostaje podrzucona pod drzwi domu Jeremiego Sommersa i jego siostry Miss Rose. Dziewczynka dorasta w domu, w którym otrzymuje dobre wykształcenie i uczy się reguł salonowego życia. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Joaquina, za którym wyrusza do Kalifornii, epicentrum gorączki złota. W podróży towarzyszy jej Tao Chi'en, chiński uzdrowiciel, a chwilowo marynarz. Jak potoczą się losy Elizy? Gdzie zaprowadzi ją miłość? Kim będzie na końcu swojej podróży?

Niezwykły świat wyczarowany przez Allende, pochłonął mnie całkowicie i zamknął oczy oraz uszy na rzeczywistość wokół. Akcja powieści dzieje się w Valparaiso i San Francisco na przełomie lat 1843-1853. Są to czasy wielkich zmian, nowych odkryć, gdzie ludowe procesje zagłuszane są rykiem statków towarowych, a przede wszystkim wrzaskiem marynarzy, szykujących się do nowego rejsu w stronę gorącej  Kalifornii. Autorka doskonale poradziła sobie z opisami parnej Kalifornii, w realistyczny sposób przedstawiając losy zwykłych ludzi ogarniętych rządzą zarobku. Allende posługuje się plastycznym językiem, który momentami pieścił oczy, łaskotał duszę i ogrzewał umysł, a wszystko to jednocześnie. Mimo ogromnej dawki nostalgii, którą otrzymałam wraz z tą książką, dostałam również kilka powodów do śmiechu, który był głośny i szczery. 

Warto zwrócić uwagę na barwnych bohaterów, którzy są najmocniejszą stroną tej powieści. Każda historia i każda myśl były dla mnie powodem do oderwania się od czytania, odejścia parę kroków i spojrzenia na wszystko z dystansu. Dla mnie ogromną zaletą "Córki fortuny" jest połączenie przygody z psychologiczną analizą ludzkich zachowań. Jest to książka o obsesjach - o namiętności i pieniądzach, które razem tworzą mieszankę wybuchową, wypalającą obszerną dziurę na powierzchni serca.

Ocena: 6 / 6 

25 komentarzy:

  1. Książki Isabel Allende intrygują mnie już od jakiegoś czasu, ale nie mogłam się zdecydować, od której zacząć. Teraz już wiem :) Skoro akcja dzieje się w XIX wieku, to tym bardziej nie trzeba mnie długo namawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogłam zdecydować się, którą przeczytać - mam na półce wszystkie jej książki i kilka minut podejmowałam tę decyzję. Jestem bardzo zadowolona z lektury, mam nadzieję, że reszta również sprawi mi przyjemność :)

      Usuń
  2. widzę,że wysoko oceniasz;) I chyba ją przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocena adekwatna do odczuć - książka wspaniała, polecam :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię Allende za "Dom dusz", cieszę, że "Córka fortuny" Ci się podobała - tej książki akurat nie czytałam, ale mam ochtę na odrobinę realizmu magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dom dusz" zapowiada się doskonale, moja mama wspominała, że to świetna historia. Realizm magiczny jest przeze mnie pożądany, w literaturze i malarstwie :)

      Usuń
  4. "Córkę fortuny" mam już od jakiegoś czasu w swoim notesie, ale zapomniałam o niej całkowicie. Teraz wiem, że długo zwlekać nie mogę, bo zapowiada się klimatyczna historia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kochana, klimat jest niesamowity, bardzo specyficzny, jak dla mnie ideał. Trochę łez, trochę śmiechu, a wszystko dzieje się w cudownej scenerii i wśród niezwykłych bohaterów :)

      Usuń
  5. Czytałam, że autorka jest mistrzynią w realizmie magicznym, a ja uwielbiam ten styl, więc póki co, książki Isabel Allende są przez mnie bardzo pożądane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, liczę na to, że książki Allende przypadną Ci do gustu :)

      Usuń
  6. Natknęłam się na tę książkę przez zupełny przypadek, ale też bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planowałam kupić Allende od dłuższego czasu i teraz mam zamiar dawkować sobie przyjemność czytania jej książek. :)

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie. Będę musiała zobaczyć w bibliotece, czy może dostępna będzie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie w bibliotece widziałam książki tej autorki, oby w Twojej było podobnie :)

      Usuń
  8. Czytałam wszystkie książki Allende i choć bardzo się róznią tematycznie to uwielbiam styl autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo jeszcze wiele książek przede mną - nie mogę doczekać się, aż znajdę więcej czasu i będę mogła sięgnąć po kolejną powieść Allende :)

      Usuń
  9. Właśnie tak się zastanawiałam, czy warto zaczynać :)Chyba się za nią wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tak zachwalasz, to nie pozostaje mi nic innego jak wypatrywać tej książki :) PS. Piękny wstęp do recenzji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, starałam się oddać klimat tej książki :) Myślę, że warto ją przeczytać, chociażby ze względu na cudowne obrazy, jakie za pomocą słów, malują się przed czytelnikiem :)

      Usuń
  11. Ta książka musi mieć świetny klimat. Myślę, że już Twoja recenzja go oddaje. Swoją drogą świetnie napisana!!! Muszę przeczytać! Koniecznie. Właśnie taki typ powieści ostatnio za mną chodzi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to miłe z Twojej strony, uśmiecham się od ucha do ucha :)

      Usuń
  12. Na tę krótką chwilę czytania Twojej recenzji weszłam w klimat powieści Allende i, kończąc czytać, wcale nie chciałam z niego wyjść. Muszę w końcu poznać tę pisarkę. Nie wiem czy zacznę akurat od tego dzieła, bo wcześniej kusił mnie już "Dom duchów", ale z pewnością o nim nie zapomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Twój komentarz sprawił mi wiele przyjemności. Ja również chciałam zacząć od "Domu duchów", ale postanowiłam inaczej. Teraz boję się, że jeśli "Dom" okaże się lepszy od "Córki" to oszaleję ze szczęścia!

      Usuń
  13. Barwni bohaterowie to niewątpliwie zaleta. Rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.