2 listopada 2012

"Drewniak" Dorota Combrzyńska-Nogala (#51)


TYTUŁ: Drewniak
AUTOR: Dorota Combrzyńska-Nogala
WYDAWNICTWO: MG
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2012

LICZBA STRON: 262

Drewniak to chałupa, domostwo z dachem pokrytym zielonym mchem, bez centralnego ogrzewania, bez wygód współczesnego świata, skrzypiący i stary, nowy dom Łucji. Dziewczyna odziedzicza dom po zmarłym wujku, który w warsztacie na tyłach prowadził swój warsztat szewski. Łucja, autorka komiksów, wielbicielka nietypowego obuwia, kobieta nad wyraz niezależna, postanawia odejść od kapryśnego chłopaka i porzuca wygody mieszkania w blokach, na rzecz niewielkiej przestrzeni drewniaka. Oprócz domu, Łucja odziedzicza lokatora, Janusza Poniewieskiego, który po śmierci matki, nie może dojść do siebie i wrócić do Argentyny, gdzie mieszka. Już od pierwszych chwil przeprowadzki, Łucja poznaje swoich niezwykłych sąsiadów - Władka, handlarza antyków z głową uginającą się pod naporem potężnych dredów, lubiącego zajrzeć do kieliszka; Marlenkę, niezwykle elegancką starszą panią, która w młodości była słynną damą do towarzystwa; Basię, matkę trójki dzieci i...tajemniczego klauna-niemowę, który kręci się w okolicy i swoimi sztuczkami, sprawia radość wszystkim dzieciakom.

Dziewczyna poznaje Walerego w Teatrze Pinokio, gdzie wybiera się w poszukiwaniu inspiracji do swojego najnowszego komiksu. Od pierwszej chwili spotkania, mężczyzna jest przekonany, że Łucja jest tą jedyną i postanawia zdobyć jej ciało i duszę. Nieufna Łucja, która dopiero zakończyła związek, tłumi w sobie wszelkie uczucia i odgrywa rolę niedostępnej. Nowe życie, które zaczyna w drewniaku, przyniesie jej wiele radości, ale również przysporzy trosk. 

Dlaczego Poniewieski zwleka z wyprowadzką? Co łączyło Władka (handlarza antyków) z matką Poniewskiego, Klaudią? Jak umarł wujek Łucji? Czyj trup leży w piwnicy pod drewniakiem? Kim jest tajemnicy klaun?

źródło
Warto wspomnieć o Łodzi, w której dzieje się akcja książki. Łódź jest miastem najbliższym memu sercu, tutaj przyszłam na świat, tutaj studiowałam, tutaj poznałam mojego Narzeczonego, tutaj przeżyłam wiele niesamowitych chwil. Autorka wielokrotnie nawiązuje do ciekawych miejsc tego miasta, w których spotykają się bohaterowie.  Łódź może pochwalić się największą Ikeą w Polsce - to właśnie w tym miejscu Łucja kupuje nowe meble i dodatki do swojego drewniaka. W Tawernie (uwielbiam tę knajpę, szczególnie za przepyszną pizzę bolognese) Łucja zajada się obiadami, a w Manufakturze spotyka się ze swoim przyjacielem Bronkiem, na posiłkach okraszonych zwierzeniami. To właśnie tutaj spotykają Walerego, który przysłuchuje się ich rozmowie i po krótkim namyśle postanawia wtrącić się w zażartą dyskusję. Walery od razu nawiązuje nić porozumienia z Bronkiem, chociaż na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy. Jak widać mężczyźni szybko nawiązują przyjaźnie, być może za sprawą solidarności plemników.
źródło
"Lecznica pod koniem" to pierwsze takie miejsce w Polsce, gdzie udzielano fachowej pomocy zwierzętom. Łucja przechodziła obok tego budynku w drodze do Teatru Pinokio. Na studiach pisałam referat o walorach architektonicznych budynku i w trakcie poszukiwań informacji na temat powstania lecznicy, trafiłam na piękny wiersz Juliana Tuwima:  

Z okna widać było konia
Metalowego. Stał bez jeźdźca
I dawno nęcił mnie, wałkonia,
By wskoczyć - i galopem z miejsca.



źródło

Z teatrem Pinokio kojarzy mi się dzieciństwo, podczas którego niejednokrotnie mogłam uczestniczyć w bajkowych przedstawieniach, w których brały udział kukiełki. Do dzisiaj pamiętam, jak po jednym z przedstawień zostałam zabrana za kulisy, gdzie mogłam obejrzeć rekwizyty, miliony lalek i nasiąknąć wyjątkową atmosferą tego miejsca. W teatrze Łucja poszukiwała inspiracji do swojego komiksu, tam też spotkała Walerego, który postanowił uwieść dziewczynę za wszelką cenę. Początkowa fascynacja przerodziła się w głębsze uczucie, a chęć zdobycia ciała, została wyparta przez potrzebę wtargnięcia do serca. Wykorzystanie motywu kukiełek i przedstawień teatralnych było doskonałym zabiegiem ze strony autorki, dzięki któremu powieść nabrała magii i niezwykłego czaru. Łódź to niesamowite miasto, momentami straszne, odpychające, innym razem pełne blasku i przepychu. Czytając książkę, miałam poczucie, że bohaterowie to idealni Łodzianie, którzy kojarzą mi się z czymś tajemniczym, zagadkowym, z wielobarwnym artystą, który spaceruje po ulicy Piotrkowskiej.To była dla mnie ogromna przyjemność, czytać o tym niezwykłym mieście.

Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Śledziłam akcję z zapartym tchem, próbując odgadnąć tajemnice poszczególnych sąsiadów drewniaka, jak i przyjaciół głównej bohaterki. Każdy bohater był inny: spotkałam artystów plastyków, aktorów, filmowców, sprzedawców antyków, damy do towarzystwa, muzyków. Autorka poruszyła ciekawe problemy i zabrała mnie w niesamowite miejsca. Atmosfera drewniaka była wręcz namacalna, piec kaflowy, tygielek do zaparzania kawy, to wszystko nad wyraz archaiczne, ale jednocześnie niezwykle urokliwe, będące doskonałym tłem do opowiedzianej historii. Mimo tego, że Łucja nie do końca przypadła mi do gustu, to momentami odnajdywałam w niej samą siebie. 

Miałam niesamowitą frajdę z czytania tej książki. Polecam każdemu, kto lubi odrobinę magii, tajemnicy i wierzy w miłość, ponad wszystko.

Ocena: 5 / 6


Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Pani Dorocie, reprezentującej Wydawnictwo MG.

29 komentarzy:

  1. Mogłaby mi się spodobać, fabuła mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, fabuła to mocna strona tej powieści :)

      Usuń
  2. Ano, opis fabuły zachęca do przeczytania książki, też się zainteresowałem :) Zawsze mam jakieś opory przed sięgnięciem po polskiego autora, ale ostatni rok pokazał mi, że mamy dużo dobrych pisarzy. Szukam więc kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miej oporów, polscy autorzy są naprawdę rewelacyjni, teraz na rynku jest dostępnych tyle perełek polskiego pochodzenia, że naprawdę warto po nie sięgać :)

      Usuń
  3. Widac, ze ksiazka Cie porwala:)
    Wpisuje do kajecika i bede pamietala, aby ja chociaz przekartkowac przy okazji najblizszych zakupow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, książka przede wszystkim oczarowała mnie swoim specyficznym klimatem :)

      Usuń
  4. Mam to samo z książkami o Wrocławiu - tam się urodziłam, tam chodziłamdo LO i tam zamierzam studiować:D
    A Twoja recenzja naprawdę intryguje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja rzadko czytam książki, których akcja dzieje się w Łodzi, więc tym bardziej jestem nakręcona :)

      Usuń
  5. Czytam na razie same pozytywy o tej książce, więc może warto sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię do sięgnięcia po tę książkę - jest naprawdę interesująca, zaskakująca i świetnie napisana :)

      Usuń
  6. Jakoś nie za bardzo mnie ciągnie do tej pozycji, więc sobie odpuszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, uważam, że to bardzo dobra książka :)

      Usuń
  7. To dobrze, że lektura Ci się podobała :) Najgorzej, jak męczymy się nad książką :)
    Czy przeczytam? Nie wiem. Chyba jednak nie do końca to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinnaś dać szansę tej książce - w tym wypadku pochłonęłam ją w jeden dzień i czułam niedosyt :)

      Usuń
  8. Fajna książka. Też miałam okazję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Czytałam Twoją recenzję, jest bardzo dobra. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu :)

      Usuń
  9. Może kiedyś sięgnę i zobaczę, czy i mi się tak bardzo spodoba ;)
    A do szablonu wrócę zimą. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, to naprawdę ciekawa pozycja, która umiliła mi wolnych chwil :)

      Usuń
  10. Jakoś mnie do niej specjalnie nie ciągnie, wiec na razie ją sobie odpuszczę, lecz kiedyś, to wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie tak samo jak Tristezzę nie zbyt ciągnie do lektury tej książki. Mam jakiś uraz do polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się polskich autorów! :) Oni naprawdę nie odbiegają od światowego poziomu :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię polską literaturę i chętnie przekonam się czy "Drewniak" przypadnie mi do gustu. Czytanie książek, których akcja została osadzona w znanej nam przestrzeni jest niewątpliwie ogromną przyjemnością i - powiedziałabym - jakąś formą odkrywania tych wszystkich miejsc na nowo...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, dla mnie to była ogromna przyjemność, a uśmiech nie schodził mi z twarzy :)

      Usuń
  13. Ależ trafiłaś w mój gust tą książką! Wręcz idealnie! Wprawdzie z Łodzią żadnych ciepłych wspomnień nie mam, byłam tam zaledwie dwa razy, ale atmosfera, którą nakreślasz w swojej recenzji sprawia, że ta pozycja zdaje się był piękną wycieczką literacką do tego miasta i do świata bohaterów. Biorę w całości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszy mnie Twój entuzjazm! Myślę, że będziesz miała wiele przyjemności z czytania tej książki :)

      Usuń
  14. Wiesz, że czekałam na tę recenzję. W tym miejscu jeszcze raz gratuluję ci współpracy z MG:) Wiesz także, że uwielbiam czytać polskich autorów i zawsze daję im szansę. O "Drewniaku" czytałam same pozytywne opinie i już od dawna marzę o tej książce. Tak pięknie ją opisałaś, że trudno przejść obok, obojętnie. Prawda, że świetnie się czyta książki, których akcja dzieje się w rodzinnym mieście?
    Zabrałaś mnie w literacką wycieczkę po zakątkach Łodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko dzięki Twojej perswazji sięgnęłam po książkę polskiej autorki - od teraz nie boję się czytać polskiej literatury! :) Dziękuję, dziękuję!

      Usuń
    2. E tam, to zasługa autorki "Drewniaka". Dobrze, że trafiłaś na dobrą książkę osadzoną w twoim mieście:)

      Usuń
  15. Wszystkim lubiącym miejskie klimaty, szczególnie łódzkie bardzo polecam " Piątą z kwartetu" tej samej autorki. Dawid

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.