5 listopada 2012

"Krąg" Mats Strandberg, Sara B. Elfgren (#52)

 

TYTUŁ: Krąg
TYTUŁ ORYGINAŁU: Cirkeln
AUTOR: Mats Strandberg / Sara B. Elfgren
WYDAWNICTWO: Czarna Owca
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

LICZBA STRON: 575

Pod stopami chrzęści śnieg, knykcie czerwienieją i sztywne dłonie wsuwają się do kieszeni w poszukiwaniu ciepła. W głowie rozlega się ciepły dźwięk męskiego głosu, który niczym miód, skleja myśli i osładza nastrój. Dusza nagle opuszcza ciało, a głos wibruje w cichej przestrzeni zimowego dnia: już nigdy nie będziesz musiała cierpieć.

W sennym miasteczku Engelfors dzieją się dziwne rzeczy. Młody chłopak podcina sobie żyły w szkolnej toalecie, a pewnej nocy księżyc żarzy się czerwienią. Sześć dziewczyn zostaje nazwanych Wybrańcami i to ona muszą uratować świat przed nadchodzącym Złem. Muszą trzymać się blisko siebie, gdyż dopiero razem posiadają odpowiednią moc, która umożliwia im walkę z przeciwnościami losu. Aby uratować swoje życie, rozpoczynają gorączkowe poszukiwania właściciela głosu, który zmusza ludzi do samobójstwa.
  
Myślę, że książka spodoba się bardziej młodzieży. Sama miałam problemy z odnalezieniem się w przestrzeni liceum, gdzie obowiązują pewne zasady, o których już zapomniałam. Zapomniałam już o rywalizacji, plotkach, lekcjach i pracach domowych. Nie potrafiłam wyobrazić sobie, jakbym zachowała się na miejscu bohaterek, gdyż ich myśli zaprzątały zupełnie abstrakcyjne dla mnie problemy. Dużo tutaj rozterek sercowych rodem "czy ja mu się podobam?", sporo walki o miano tej "najpopularniejszej", a wszystko okraszone pyłem magii i tajemnicy, która nie przyspieszyła szybszego bicia mojego serca. Oczywiście rozumiem, że młodszy czytelnik odnajdzie się lepiej w tej historii, być może nawet rozpozna siebie wśród bohaterów.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że bohaterowie są niezwykle barwni i to oni sprawiają, że warto sięgnąć po tę książkę. Każda z dziewczyn jest inna, na swój sposób wyjątkowa i na swój sposób  zagubiona. Anna-Karin to osoba chowająca się w szerokich bluzach, która boi się ludzi i ich drwin. Kompleksy zabijają jej pewność siebie, co jeszcze bardziej podjudza agresorów. Minoo uważa siebie za bezbarwną, chociaż osiąga dobre wyniki w nauce, wciąż męczą ją...pryszcze! Rebecka to klasyczna piękność z zaburzeniami jedzenia. Vanessa jest nad wyraz samodzielna, gdyby tylko nie pociąg do alkoholu i starszych chłopaków...Ida uwielbia znęcać się nad słabszymi, a popularność jest dla niej najważniejsza. Linea to outsiderka, nosząca wysokie glany i słuchająca przygnębiającej muzyki. Niesamowite jest to, jak w obliczu niebezpieczeństwa, wszystkie postanawiają współpracować, a nawet okazują sobie troskę i zrozumienie. 

Myślę, że czytając tę książkę, warto przede wszystkim zwrócić uwagę na psychologię postaci oraz ciekawy, przystępny język, jakim posługuje się duet Strandberg-Elfgren. Nie odnalazłam tutaj scen mrożących krew w żyłach, ani czaru, jaki spodziewałam się po historii o czarownicach. Napiszę szczerze: wątek magii i czarownic został moim zdaniem zmarnowany, niewiele działo się na tym polu. Książka jest chłodna i smutna, a ludzkie dramaty układają się na linii okręgu, który chroni przyjaźń zamkniętą w jego środku.

Ocena: 2 / 6



Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Pani Annie, reprezentującej Wydawnictwo Czarna Owca.

25 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam żadnej książki młodzieżowej, zazwyczaj nie zwracam na nie uwagi. Szkoda, że ten wątek magii nie wypadł lepiej, powieść na pewno by zyskała. Raczej nie będę tej książki wypatrywać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie w ogóle nie sięgam po literaturę młodzieżową (z tym jednym wyjątkiem). Tu nie chodzi o to, że coś jest nie w porządku z książkami dla młodzieży - po prostu czytałam je, gdy byłam młodsza i wtedy byłam nimi zachwycona. Teraz mam trochę inne oczekiwania :)

      Usuń
  2. O, zgadzam się! Czytałam i mimo wszystko podobała mi się, przeczytam resztę części trylogii, ale myślę podobnie do Ciebie. Zawiodłam się jeśli chodzi tu o elementy fantastyczne, którymi ta książka miała być przepełniona, a na dobrą sprawę było tego tyle, co kot napłakał... Trochę przerost formy nad treścią, osobiście podzieliłabym tę książkę na dwa oddzielne tomy, bo często mi się dłużyła, ale cóż ^^ Tak czy inaczej - zła na pewno nie była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mamy podobne odczucia :) Nie mogę napisać, że to zła książka. To bardzo specyficzna lektura, ale spodziewałam się czegoś innego. Harry Potter to raczej nie jest ;)

      Usuń
  3. A ja właśnie cieszę się, że tej magii nie było w książce przesadnie dużo - jestem właśnie po lekturze "Feniksa" Karoliny Wojdy, w którym to wątki fantasy mnie wręcz przytłoczyły, i stwierdzam, że "Krąg" spełnił moje oczekiwania w wystarczającym stopniu :). Młodzieżowy charakter również mnie nie zniechęcił, choć myślałam, że się w nim nie odnajdę. Cieszę się, że poznałam tę książkę i jestem ciekawa, czy kolejne części trylogii będą równie ciekawe ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, mnie nie porwała na tyle, abym czekała ze zniecierpliwieniem na kolejne części. Po prostu wydaje mi się, że jeśli książka reklamowana jest okładką, na której z płatków kwiatów spływa krew, to warto zwrócić uwagę, że w książce niewiele jest momentów strasznych i mrocznych. ;)

      Usuń
  4. Nie przepadam za powieściami dla nastolatek. Nie przepadałam za nimi nawet kiedy sama miałam te naście lat, nie jest to zatem pozycja, która mogłaby mnie zainteresować. Zbyt wiele innych ciekawszych dla mnie książek czeka cierpliwie na półkach własnych i sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam długi okres w swoim życiu, kiedy potrzebowałam takich książek. Potem, mając 15 lat zamykałam się w miejskiej bibliotece i schowana za regałem, zaczytywałam się w poezji czy książkach Kundery (już od najmłodszych lat byłam zafascynowana Czechami). Mimo wszystko z przyjemnością zaczytywałam się w serii "Animorphs" ;) Osz, taki prawdziwy bliźniak.

      Usuń
  5. Ja podobnie jak Bezrobotna:), moge sie w calosci podpisac pod jej wypowiedzia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyglądałam się "Kręgowi" ostatnio w ksiegarni - zachęcała ładna i ciekawa okaldka i słuszna objętość (i nawet niezła cena). W końcu się nie zdecydowałam. Swoje "młodzieńcze" lata mam już za sobą, ale czasem czytam powieści młodzieżowe - tutaj jakoś nie byłam do końca przekonana i właściwie cieszę się, że nie kupiłam jednak jeśli się trafi w bibliotece to chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdy pojawi się w Twojej bibliotece, to nie zaszkodzi, jeśli ją adoptujesz na chwil kilka :)

      Usuń
  7. Cierpię, że magia w książce została zaprzepaszczona, ale mimo o chętnie przeczytałabym tę książkę, tym bardziej,że nie przeszkadzają mi stonowane fabuły i typowo młodzieżowe powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci przyjemnej lektury :) Być może Ciebie zachwyci bardziej, niż mnie. Kto wie?

      Usuń
  8. w przypadku tej książki chyba liczyłam na więcej, ale kto wie, może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie w tej książce. Spodziewałam się, że będzie bardziej "magiczna", ale bohaterowie mnie nie zawiedli. :)

      Usuń
  9. Ja nadal uwielbiam powieści dla młodzieży. Może dlatego, że mam Tymka, któremu chciałabym polecić jak najlepsze książki (jeśli oczywiście nadal będzie chciał czytać). Przyznaję jednak, że mimo wątku z czarownicami, nie pałam chęcią przeczytania tej powieści. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to książka, która uczy, że siła przyjaźni jest ogromna. To cenna nauka dla Tymka :)

      Usuń
  10. I ja choć nastolatką nie jestem od dawna, lubię czytywać powieści dla młodzieży :)
    Na "Krąg" mam ochotę już od dawna. Magia, czarownice??? To coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam Ci "Krąg", będziesz zadowolona :)

      Usuń
  11. Myślę, że dużo dorosłych osób ciągle lubi tego typu literaturę. Mnie osobiście bardziej zaciekawił wątek z głosem, ale jakoś nie mam ciągot do tej książki. Ale chociaż okładka podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem okładka ma coś w sobie, chociaż według mnie stanowi zapowiedź horroru z wampirami w tle, co jest całkowicie mylną interpretacją ;)

      Usuń
  12. Nie zapowiada się najgorzej. Musiałabym jednak sama za nią chwycić, żeby móc wyrobić sobie o niej własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że wątek magii i czarownic został tak nijako potraktowany. Sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię watki z czarownicami, ale tylko kiedy drzemie w nich potencjał. naczytałam się już w życiu książek na ich temat, dlatego Krąg sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka nie leży w moim typie, tak więc spasuję. Jednakże recenzja bardzo fajna ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.