12 listopada 2012

"Nauczycielka muzyki" Janice Y. K. Lee (#56)



TYTUŁ: Nauczycielka muzyki
TYTUŁ ORYGINAŁU: The piano teacher
AUTOR: Janice Y. K. Lee
WYDAWNICTWO: Albatros
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Poznań 2009

LICZBA STRON: 416

Claire przyjeżdża wraz z mężem do Hongkongu, bez marzeń i jakichkolwiek oczekiwań. W niedługim czasie postanawia podjąć pracę zarobkową i zostaje nauczycielką gry na pianinie. Kobieta poznaje Willa, tajemniczego kierowcę jej pracodawców, który ukazuje jej mroczny obraz wyższych sfer Hongkongu. Od chwili ich spotkania będziemy śledzić akcję dwutorowo - cofniemy się w czasie do 1941 i poznamy przeszłość Willa, a także będziemy przyglądać się bliznom, jakie pozostawiła II wojna światowa na obliczu wielu ludzi.

"Nauczycielka muzyki" bardzo przypomina mi "Grę o wszystko" oraz "Malowany welon". To wszystko już było. Problem stosunków kolonizatorów i rdzennych mieszkańców, zawirowania wojenne, niepewność i zagubienie w obcej rzeczywistości, nadmiar wrażeń, smaków i kolorów. Z jednej strony chętnie wybrałam się w podróż do malowniczego Hongkongu, który ponownie oczarował mnie zapachami i smakami, a z drugiej strony...Ta podróż nie była do końca satysfakcjonująca. W niektórych momentach ogarniała mnie ogromna euforia, a w innych przymykałam powieki ze znużenia. Na tę chwilę mogę napisać (wspomnienie jest jeszcze świeże i aromatyczne), że książka sprawiała wrażenie nierównej. Najpierw coś wybuchało, rozdzierało wnętrze, a potem nagle zrastało się niezauważone, przez co czułam się tak, jakbym nagle doznawała olśnienia, a potem szybko zawiązywano mi chustę na oczach. 

Nie do końca akceptuję związek Willa i Claire - od samego początku nie było w nim czułości, a z czasem gorycz rozlewała się po ich ciałach, jakby ktoś uderzył młotkiem w butelkę szampana i doprawił wszystko pieprzem. Spod początkowej słodyczy, kilku chwil fascynacji, wyzierał smutek i niechęć. Nie akceptuję związków zbudowanych na pożądaniu, tylko i wyłącznie. Brakowało mi rozwinięcia wątku łączącego ich uczucia - skomplikowane relacje, jakie z czasem nawiązały się pomiędzy nimi, były doskonałym gruntem na zadanie sobie kilku pytań na temat ludzkiej wrażliwości. Nie do końca akceptuję próżne trzpiotki podobne do Claire, które posiadają kompleksy związane z niską pozycją społeczną i za wszelką cenę próbują wynagrodzić sobie zaistniałą sytuację.

Mimo kilku minusów, które przeszkadzały mi w trakcie czytania, muszę napisać, iż jest to powieść godna uwagi. To kolejne spojrzenie na skutki II wojny światowej. Autorka porusza kwestię "bitwy o Hongkong", toczącej się w 1941 roku, kiedy na teren miasta wkroczyły japońskie wojska. Warto zwrócić uwagę na realistyczne opisy oraz rzetelne przedstawienie sytuacji, w jakiej znalazły się wojska alianckie i cywile. Ból i głód, fatalne warunki życiowe, brutalne traktowanie kobiet i dzieci, to wszystko przeraża i wywołuje smutek. 

Warto, ale niekoniecznie trzeba sięgać po tę książkę. Jeśli interesują Was egzotyczne scenerie, w których przedstawiono losy Europejczyków na tle wojny, to zdecydowanie polecam wspomnianą wcześniej "Grę o wszystko" Juliana Lees.
 
Ocena: 3 / 6


 Książka przeczytana w ramach wyzwania  "Z literą w tle" (w tym miesiącu "L").

34 komentarze:

  1. Jak widzę, mnie książka podobała się odrobinę bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale może, może kiedyś.
    Ale Ty czytasz w ekspresowym tempie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja czytam ciągle i wszędzie, nic nie jest w stanie mnie powstrzymać...sasasa! :)

      Usuń
  3. Książka mi się podobała, ale większego wrażenia na mnie nie zrobiła. Sięgnęłam po tę powieść, ponieważ fabuła dotykała tematyki II wojny światowej. Z chęcią przeczytam "Grę o wszystko", o której wspominasz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kierowałam się podobnymi pobudkami i doceniam wątek związany z II wojną światową - cała reszta wypadła średnio ;)

      Usuń
  4. Może... Jedynie urzekła mnie egzotyczna sceneria. Nic więcej tak naprawdę.
    Zapraszam na moje recenzje recenzje-literackie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz powieści z nutką orientalną, to polecam :)

      Usuń
  5. Czyżby to była pierwsza książka na którą nie mam ochoty? :)
    Powiem, że po przeczytaniu "Malowanego welonu" mam chyba na kilka najbliższych dni dość Wschodu.

    Ale czy mi się wydaję czy ty uwielbiasz właśnie tamte rejony? Bo mam wrażenie, że dość często sięgasz po książki właśnie o takich egzotycznych sceneriach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, lubię egzotyczne klimaty, a z drugiej strony ostatnio można zaobserwować wysyp tytułów związanych z Japonią i Chinami - staram się ustosunkować do tego zjawiska. :)

      Usuń
    2. Tak teram mam szalony pomysł!
      A może lepiej nie nabywać żadnej nowej książki o Japonii czy Chinach, tylko uzbierać na bilet lotniczy i samemu zobaczyć te magiczne kraje? A może nawet napisać książkę o nich :D
      Myślę, że to też było by bardzo absorbujące :)

      Usuń
    3. Na wyprawę do Chin na razie mnie nie stać ;) Jak wygram na loterii, lub zrządzeniem losu wpadnę na jakiś genialny pomysł, który przyniesie mi fortunę, to na pewno tam pojadę. Napisanie książki również odpada - nie mam wiedzy i odpowiednich umiejętności :)

      Usuń
  6. Całkiem niedawno wypożyczyłam z biblioteki i sobie czeka. Tylko teraz nie wiem czy się doczeka:) A poważnie to przeczytam,bo lubię konfrontować opinie. Tak samo było z książką "Czysta ziemia" Alana Spence'a. Większość opinii dość negatywna a mi się książka podobała.jeśli nie czytałaś to polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam książka "Czysta ziemia, bardzo dziękuję za rekomendację :)

      Usuń
  7. Podoba mi się okładka ;) Mimo Twoich zastrzeżeń z chęcią przeczytam tą książkę, bo zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, nie zniechęcam. Po prostu miałam kontakt z książkami o podobnej tematyce, które wypadły lepiej :)

      Usuń
  8. To ja raczej sobie odpuszczę. Bardziej zaciekawiłaś mnie "Grą o wszystko", na którą teraz będę polować.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gra o wszystko" to rewelacyjna książka, zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, polecam! :)

      Usuń
  9. Ksiązke mam na półce od dłuższego czasu.Tylko właśnie tego czasu mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wiem coś o tym. Cały czas spoglądam tęsknie na moje regały i zastanawiam się, kiedy ja to wszystko przeczytam ;)

      Usuń
  10. Egzotyka kusi, ale ileż można czytać książek o wciąż powielanej tematyce? Zachęciłaś mnie już do tylu innych pozycji, że i tak mam zapas na dobre kilka miesięcy, więc za "Nauczycielką muzyki" nie rzucę się w pogoń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że mam jakikolwiek wpływ na dobór Twoich lektur :) "Nauczycielka..." to nic odkrywczego, nie trzeba za nią biegać ;)

      Usuń
  11. do egzotycznych scenerii przekonania właśnie nie ma, dlatego pominę te pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z góry przepraszam, że trochę nie na temat... Zauważyłam, że czytałaś (chyba w lipcu) trylogię o Tatianie i Aleksandrze Paulliny Simons, ale nie mogę znaleźć recenzji tych książek i nie wiem czy ich po prostu nie dodałaś czy ja nie potrafię szukać ;) Jestem ciekawa jaki masz stosunek do tych powieści, bo pamiętam że swojego czasu byłam nimi szalenie zafascynowana, lecz potem przyszedł zdrowy rozsądek i zaczęłam dostrzegać sporo nieścisłości oraz błędów popełnionych przez autorkę przy pisaniu. Bardzo chętnie dowiem się co myślisz na ich temat :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, odpowiedź wysłałam na e-mail ;)

      Usuń
  13. A ja z przyjemnością sięgnę po tę książkę bo lubię nie tylko tematy związane z II wojną światową, ale również z poznaniem innej kultury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest duży plus tej powieści - nowe smaki i zapachy, trochę informacji na temat tradycji i obyczajów :)

      Usuń
  14. Być może zajrzę, ale jak znajdę chwilę czasu między bardziej interesującymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię książki na tle historycznym... Coś dla mnie.;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na razie dam sobie spokój. Nie wiem czy przypadnie mi do gustu ten klimat :( "Egzotyczne scenerie" jakoś mnie nie przekonują :( Może przy innej okazji.

    Zapraszam również do siebie :)
    http://knigiszarikowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że książka ma chociaż tło takie ciekawe :)
    Historię miłosną można, więc potraktować jako gratis do książki :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze mówiąc zainteresowała mnie bardziej Gra o wszystko, poszukam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.