16 listopada 2012

"Nieznajoma" Pamela Schoenewaldt (#58)


TYTUŁ: Nieznajoma
TYTUŁ ORYGINALNY: When we were strangers
AUTOR: Pamela Schoenewaldt
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

LICZBA STRON: 366

Nagroda w tym maratonie, jest warta każdej kropli potu, krwi i łez. To bieg, w którym stopy ranione są przez ostre kamienie, a rany podrażniane są gruzami ziemi. To bieg, w którym krótkie przystanki na mokrej trawie pokrytej rosą, pozwalają na wyrównanie oddechu. Tęskne spojrzenie skierowane jest w stronę wysokiej góry, za którą kryje się nagroda, praca, dom, rodzina. Po kilku chwilach odpoczynku, stopy odrywają się od ziemi...

Irma mieszka w niewielkiej włoskiej wiosce, Opio. Jest schyłek XIX wieku, kiedy Włosi masowo emigrują do Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że w niewielkiej chacie hodowcy owiec, nie odnajdzie szczęścia i miłości. Postanawia wyruszyć w ślad za swoim bratem, do obco brzmiącego miasta, Cleveland. Jest młoda, samotna, na pierwszy rzut oka bez szans na poradzenie sobie z trudami morskiej podróży i ciężką pracą, czekającą ją na miejscu. Pozory mylą, gdyż Irma posiada niezwykły dar - potrafi cudownie haftować, szyć czy dziergać, czym oczarowuje wszystkich wokół. Mimo ogromnych pokładów ciepła i pozytywnego nastawienia wobec obcych ludzi i nieznanych krajobrazów, dziewczyna doznaje wielu upokorzeń, musi ciężko pracować i radzić sobie z ludzką podłością. Pamiętajmy również, że jest samotną kobietą, a to często wywołuje wilka z lasu...

Książka jest napisana w niezwykły sposób, magiczny, delikatny, momentami zmuszający do pochylenia się nad czytanym tekstem, chwilami zmuszający uciec wzrokiem w kierunku okna. Z jednej strony narastał we mnie gniew, niezrozumienie, aż w końcu ogarniała mnie bezsilność. Życie kobiety, emigrantki bez wykształcenia, bez znajomości języka i obcej kultury, nie jest usłane różami. A może właśnie jest? Łodygami upstrzonymi cierniami? Irma, pomimo niezwykłej tolerancji na ból i cierpienie, dobrego serca i skłonności altruistycznych, nie została oszczędzona, została jedną z ofiar bestii, czyhającej wśród zakamarków Ameryki. Jest to opowieść uniwersalna, o akceptacji nowego świata, w którym należy znaleźć swój kąt do spania, płaczu i śmiechu. Te same emocje targają każdą osobą, która odrywa się od rodzinnego domu i wyrusza w poszukiwaniu lepszych warunków do życia Sama niejednokrotnie doświadczyłam uczucia zwątpienia w trakcie kolejnych przeprowadzek do obcych miast, gdzie nieznane twarze nie obdarowywały mnie nawet spojrzeniem. To trudna rzeczywistość, kiedy trzeba opuścić dom, w którym ukryte są wszystkie ciepłe wspomnienia, pod rąbkiem dywanu, za delikatną firanką, gdzieś na dnie szafki z formami do ciasta.

Śledziłam losy Irmy z ogromną przyjemnością. Poznałam wiele ciekawych osób, które okazały współczucie  i pomoc, udowodniły, że w każdym zakątku świata, jest dobro, które pozwala zapomnieć o całym złu. Bardzo przypadł mi do gustu pomysł autorki na obdarowanie Irmy talentem krawieckim. Niesamowite opisy powstawania sukien, od projektu do przymiarek, rozbudził moją wyobraźnię. Kolejne etapy podróży do Stanów Zjednoczonych, były ciekawie opisane, bardzo realistyczne, namacalne i wciągające. Mimo wielu przeszkód, jakim musiała stawić czoła Irma, była niej wiara i ogromna determinacja, którą warto naśladować. Wątek związany z jej karierą medyczną, ukazał obraz prawdziwego imigranta, biednego, upodlonego i chorego.

Świetny język, poruszająca historia, doskonali bohaterowie, to tylko nieliczne zalety tej książki. Warto, naprawdę warto przycupnąć przy bagażu Irmy i wybrać się z nią w podróż do Ameryki. Warto biec obok niej w maratonie, w którym stawką jest szczęście.


Ocena: 6 / 6

26 komentarzy:

  1. Na pewno będę pamiętać o tej powieści i może w końcu ją gdzieś dorwę! Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, serdecznie polecam tę książkę, jest warta każdej chwili :)

      Usuń
  2. Bardzo fajna recenzja (jak wszystkie, z resztą :)) Ufam Twojej opinii, nie raz nasze odczucia względem książek, pokrywały się. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć "Nieznajomą" w ten czy inny sposób :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj, bardzo mi miło :) Cieszę się, że mamy podobne gusta :)

      Usuń
  3. Przyniosłam Nieznajomą z biblioteki dla mamy, ale niestety sama nie zdążyłam przeczytać, będę musiała nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że znalazłaś tę książkę w bibliotece (moja nie jest tak dobrze wyposażona, rzadko kiedy znajduję nowości, a jeśli już, to trzeba czekać w dłuuugiej kolejce). Myślę, że warto sięgnąć po tę pozycję :)

      Usuń
  4. To prawda, książka niesamowita, z resztą jak bohaterka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bohaterka zrobiła na mnie duże wrażenie, bardzo ją polubiłam i przeżywałam każdy smutek i każdą radość, jakby to dotyczyło mnie samej :)

      Usuń
  5. Ależ trafiłam... właśnie ostatnio dość często natrafiałam na tę książkę i poczułam ogromną chęć przeczytania jej. Przypuszczam, że spodobałaby mi się. Chętnie pobiegłabym z Irmą w tym maratonie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłaś w dobry moment :) Polecam serdecznie tę książkę!

      Usuń
  6. Podoba mi się okładka z tą dziewczyną. Poza tym XIX wiek, to mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, śliczna okładka, oddaje nastrój powieści :)

      Usuń
  7. I po raz kolejny nieprzyzwoicie kusisz, moja droga! Normalnie oszaleję :P I oczywiście po tę książkę też sięgnę, nie mam wyjścia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja nie chcę mieć negatywny wpływ na Twoje zdrowie psychiczne! :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię XIX wiek w literaturze, dodatkowo wysoka ocena zachęca, a i okładka przykuwa wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię XIX wiek, jest w nim jakaś magia :)

      Usuń
  9. Super recenzja, aż mam ochotę poszukać tej książki :) w ogóle to pierwszy raz się z nią spotykam, to dziwne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ta książka nie jest zbyt popularna, czego nie rozumiem, bo jest wspaniała. Oczywiście ciężko przebić się, gdy np. taki Grey (tfu tfu) zdominował wszystkie miejsca na reklamę...

      Usuń
  10. Lubię takie książki, więc z wielką chęcią przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, ja również poszukuję książek tego typu, ta spełniła wszystkie moje oczekiwania :)

      Usuń
  11. Wystarczy, że w recenzji pojawiło się słowo "magiczny" i mi już nic więcej do szczęścia nie trzeba. Często bowiem właśnie tej magii szukam w powieściach i gdy ją znajduję, wiem, że będzie to prawdziwa pożywka dla duszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, ze magia i nostalgia to dwa słowa, które doskonale określają tę powieść (a w dodatku tworzą ładny rym!). :)

      Usuń
  12. Piękna recenzja, ale czy to jakaś nowość u ciebie?:):):)
    Książka jak najbardziej dla mnie, a delikatność i magia tylko zachęcają:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach przestań, zaczynam się czerwienić :) Książka jest wspaniała, na pewno będziesz miałam z niej wiele przyjemności. :)

      Usuń
  13. Zachęcająca recenzja, ocena wysoka... Nic, tylko przeczytać.:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.