17 listopada 2012

"W tym życiu albo w przyszłym" Christian Signol (#59)



TYTUŁ: W tym życiu albo w przyszłym
TYTUŁ ORYGINALNY: Cette vie ou celle d'apres
AUTOR: Christian Signol
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2006

LICZBA STRON: 207

Blanche to samotna kobieta, która po odejściu na emeryturę, przeprowadza się do domu w górach. Każdy dzień spędza na wspomnieniach i pielęgnowaniu w sobie obrazu Juliena, jej największej miłości. Opowieść jest krótka, zwięzła, autor nie skupia się na odczuciach innych bohaterów. Historia opowiedziana jest z perspektywy starszej kobiety, zmęczonej samotnością i rozpamiętywaniem przeszłości. Blanche wspomina swoje dzieciństwo spędzone w górskiej osadzie, śmierć ojca i przeprowadzkę do miasta. Ponownie przeżywa pierwszy dzień szkoły, pierwszą pracę, a przede wszystkim pierwszą miłość, tą idealną, wyśnioną i jedyną. Towarzyszymy Blanche w trakcie kolejnych, samotnych dni spędzonych w górskim domu i rejestrujemy kolejne ciosy, który spadają na jej serce. Jest to również historia o porzuceniu, w której dorosłe już dziecko nie dąży do kontaktów z matką, tłumacząc się pracą i brakiem czasu. To smutne, gdy osoba, która pielęgnuje nas w dzieciństwie, zostaje odsunięta na dalszy plan w naszym dorosłym życiu.

Język powieści jest prosty, niewymuszony, lekki. Autor w banalny sposób przedstawił historię kobiety, w której trauma przeszłości pokryła delikatnym puszkiem pleśni zarówno serce, jak i umysł. Temat II wojny światowej został przedstawiony w przystępny sposób, z perspektywy młodej kobiety kontaktującej się z partyzantami, a następnie zamkniętej w obozie pracy. Jak zwykle w przypadku literatury traktującej o wojnie i cywilach, opisy życia obozowego są realistyczne i smutne, skłaniają do głębszej refleksji nad ludzką wytrzymałością. Każda książka (a przeczytałam ich wiele), którą oscyluje wokół wydarzeń 1939-1945 i opowiada historie zwykłych ludzi wciągniętych w wir machiny Hitlera, napawa mnie niezmiernym smutkiem, ale stanowi również rodzaj pocieszenia. Zawsze staram się cieszyć tym, co mam. Nie wyobrażam sobie życia w zamknięciu, gdzie chłód, brud i głód przecinają po kolei więzy pomiędzy ciałem, a duszą.

Powieść posiada ogromny potencjał, szkoda, że autor nie pokusił się o rozbudowanie tej historii. Czasami miałam wrażenie, że czytam zarys lub szkic dalszych wydarzeń, gdyż niejednokrotnie brakowało mi kilku słów podsumowania. Z drugiej strony to wspomnienia siedemdziesięcioletniej kobiety, zmęczonej i pogrążonej w smutku, którą trapi choroba i goni czas. 

Warto cofnąć się w czasie, chociażby po to, aby wracając do teraźniejszości, odetchnąć z ulgą.


OCENA: 4 / 6

19 komentarzy:

  1. Wstrząsające realia. Ale faktycznie, zgadzam się całkowicie z tym co napisałaś w ostatniej linijce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale warto czasami pochylić się nad przeszłością.

      Usuń
  2. Czyżbym Cię zainspirowała do lektury tej książki?:) Jedna z moich ulubionych powieści. Jeśli chodzi o mnie, to nie brakuje mi żadnych rozwinięć. Myślę, że wtedy mogłaby stać się zbyt rozpaplana, a tak zostawia w Czytelniku pewien rodzaj niedosytu, ale tego pozytywnego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, książka kusiła mnie już od dawna :)

      Usuń
  3. Jednak ta powieść mnie do siebie nie zachęca. Nie wiem, jakoś tak... Ale z ostatnim zdaniem się muszę zgodzić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro w tle jest II wojna światowa, to książka natychmiast zwraca moją uwagę. Lektura jednak wydaje mi się dość refleksyjna i smutna, zostawię ją sobie na inny czas. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, każde spojrzenie na wojnę jest warte uchwycenia :)

      Usuń
  5. Ponownie tematyka wojenna. Ponownie tytuł książki wprowadzony na sekretna listę- do zdobycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, jeśli lubisz takie klimaty ;)

      Usuń
  6. Hm, mimo tego że doceniam powieści, których tematem są przeżycia wojenne, to jednak wydaje mi się, że powinnam zostawić sobie tę książkę na później - kiedy jesienna melancholia i przygnębiająca atmosfera przeminą, a czytanie o podobnych sprawach nie będzie napawało mnie smutkiem.

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry pomysł, gdyż książka jest naprawdę nastrojowa i smutna, dla bardziej wrażliwych osób, może być zbyt przygnębiająca.

      Usuń
  7. Czuje sie zaintrygowana, wspomnienia z drugiej wojny swiatowej to cos, po co ostatnio czesto siegam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka przypadnie ci do gustu. Ja ostatnio rzadko sięgałam po powieści o tej tematyce, ale w przeszłości przeczytałam wiele książek o II wojnie światowej. :)

      Usuń
  8. mam tę książkę od dawna na półce i chyba muszę w końcu ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, szczególnie że książka posiada niewiele stron - to taki bodziec do przemyśleń na jeden wieczór. :)

      Usuń
  9. Myślę, że to może być bardzo poruszająca opowieść o kobiecie takiej, jaką może być kiedyś każda z nas... niestety. To smutne, że dzieci odsuwają swoich rodziców na dalszy plan, gdy zaczynają własne życie... i kolejny raz mnie przekonałaś, by po książke sięgnąć! Nawet, jeśli ma swoje mankamenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, warto przemyśleć ten problem. Oprócz informacji związanych z życiem obozowym, warto zwrócić uwagę na opisane relacje matka-córka.

      Usuń
  10. Miałam taki okres w życiu, że potrafiłam przez cały rok czytać jedynie powieści związane z II wojną światową. Życie obozowe ciekawiło mnie ogromnie, wszystkie te historie były do siebie dosyć podobne, lecz każda opisywała inny punkt widzenia. Teraz wydaje mi się, że już nic nowego nie przeczytam i wolę sięgać po inną literaturę, co nie zmienia jednak faktu, że i obozowe historie wciąż wpisują się czasem w kanon moich lektur. Gdy więc ponownie najdzie mnie ochota na tego typu powieść, wezmę tę książkę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.