13 grudnia 2012

"1Q84 tom 2" Haruki Murakami (#71)


TYTUŁ: 1Q84 tom 2
TYTUŁ ORYGINAŁU: 1Q84
AUTOR: Haruki Murakami
WYDAWNICTWO: Muza
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2010

LICZBA STRON: 415 

KLIKNIJ TUTAJ aby przeczytać recenzję 1 tomu


Powoli, ale naprawdę bez pośpiechu, przekonuję się do świata 1Q84. Zauważyłam, że historia coraz bardziej mnie wciąga. Zaczęłam doceniać swobodę, z jaką napisana jest ta powieść, a także pokusiłam się na analizę wydarzeń, które wcześniej spisałam na straty i uznałam za bezwartościowe śmieci.

W tym tomie Aomame otrzymuje zadanie zamordowania przywódcy sekty Sakigake, co nie przychodzi jej z taką łatwością, jak poprzednie zlecenia. Kobieta zaczyna zastanawiać się nad słusznością swojego postępowania, nad ofiarą, która wydaje się być kimś ponadludzkim oraz nad swoim życiem, które po wykonaniu tej misji, już nie nigdy nie będzie takie samo. Tutaj pojawia się problem moralności. Wszystko wydawało się mieć cel, gdy Aomame zabijała zwyrodnialców, mężczyzn, którzy czerpali przyjemność z wyrządzania krzywd kobietom. W tej wyjątkowej sytuacji ofiara wytłumaczyła swoje postępowanie, które okazało się czynnością mimowolną, jednym z zadań, które nałożone zostało przez siły wyższe. Ponadto mężczyzna wręcz prosi Aomame, aby skróciła jego cierpienia, a swoje życie poświęciła dla Tengo. Jesteśmy w momencie, gdy główni bohaterowie dowiadują się, że są blisko siebie, nadal pamiętają o sobie, mało tego, łączy ich bardzo wiele - Little People, Powietrzna Poczwarka, Sakigake.
 
Drugi ważny aspekt to kontynuacja wątku ojca Tengo i jego relacji z synem. Tengo odwiedza ojca w specjalistycznym ośrodku, w którym przebywa ze względu na postępującą demencję. Mężczyzna postanawia pogodzić się z przeszłością i wygłasza monolog, w którym wyjaśnia ojcu swoje postępowanie. W głębi duszy wierzy, że starszy mężczyzna słyszy jego wyznanie, chociaż nic na to nie wskazuje - jest obok, ale jego myśli krążą gdzieś bardzo daleko. To wzruszający moment, kiedy Tengo uzewnętrznia się i przeżywa katharsis, a ponadto dociera do niego prawda o jego pochodzeniu...Rodzą się nowe wątki, nowe pytania i setki wątpliwości rozbiegające się jak rozsierdzone mrówki.
 
Z każdą stroną dowiadywałam się nowych rzeczy związanych z głównym wątkiem Little People. Murakami zamieścił fragment Powietrznej Poczwarki, dzięki czemu mogłam liznąć dzieła, o którym w książce bardzo głośno. Przyzwyczaiłam się do obecności dwóch księżyców, a nawet temat seksu, który w pierwszym tomie był poruszany niezliczoną ilość razy, już tak nie raził, nie oburzał. Na pewno sięgnę po tom trzeci, gdyż pozostało jeszcze wiele niewiadomych, które nie pozwalają mi zapomnieć o 1Q84. Czy wy byliście już w tym magicznym roku, gdzie wszystko może się zdarzyć?

Ocena: 4 / 6

19 komentarzy:

  1. Już od jakiegoś czasu zamierzam poznać twórczość Murakamiego, ale zawsze jakoś czuje pewne obawy. Muszę się jednak ich wyzbyć i spróbować mimo wszytko przeczytać pierwszy tom owej serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wszystkie trzy tomy, zaraz po ich wydaniu, ale mam wrażenie, że takie podzielenie i odległość czasowa nie przysłużyły się (w moim wypadku) tej książce. Podobała mi się całość, ale wolę starsze ksiązki Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z Murakamim. Podczytuję "Zniknięcie słonia". Na razie nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć, ale jeśli lektura mnie urzeknie, to na pewno sięgnę po 1084. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z książkami Murakamiego, ale od dłuższego czasu poluję na pierwszy tom "1Q84". Zaczęłam go czytać w wersji ebooka, ale mały druk i świadomość, że przede mną ponad 400 stron, skutecznie zniechęciły mnie do dalszej lektury. Nie wykluczam jednak, że ciekawość w końcu wygra i będę musiała osobiście ocenić tę niezwykle popularną trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie ta seria pochłonęła bez reszty! cudowny abstrakcyjny świat, niespotykane dla europejczyków podejście do życia. ale najlepsze z tego wszystkiego jest to, że aby pojąć część pierwszą, niezbędne jest przeczytanie części drugiej

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na półce ciągle czeka wygrana kiedyś "Kronika Ptaka Nakręcacza". Kiedyś w końcu muszę nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii, ja jeszcze nie poznałam tej książki :)

      Usuń
  7. Matko, niedawno rozmawiałam o tej książce z koleżanką, podobno niesamowity pisarz to stworzyl! :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Murakami jest niesamowity, ale nie dla każdego. Dla mnie jest dobry, ale bez przesady ;)

      Usuń
  8. Z Murakamim u mnie jest różnie, raz mi się podoba, raz nie. Zwykle jest po prostu w porządku, ale zapominam o książce dość szybko. Ale najbardziej podobało mi się właśnie "1Q84", które mnie strasznie wciągnęło. Bardzo lubię ten świat z dwoma księżycami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że dokończę trylogię, a potem sięgnę po Norwegian wood i dam sobie spokój, bo mam podobne odczucia, jak Ty.

      Usuń
  9. Kiedy byłam ostatnio w bibliotece, miałam w ręku pierwszy tom i... odłożyłam na półkę. To jest tak, jakbym czuła, że nie jestem gotowa. Nie wiem, skąd te wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się Tobie! Murakami posługuje się nieskomplikowanym językiem, ale wszystko jest poplątane. Ja nadal nie rozumiem o co chodzi w tej książce ;)

      Usuń
  10. Nie czytałam jeszcze nic Murakaminiego, ale bardzo bym chciała i tak się zastanawiam, czy 1Q84 (oczywiście część pierwsza) to dobry sposób na zapoznanie się z tym autorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, jaka książka byłaby najlepsza na początek, bo nie jestem wielką fanką tego autora i nie znam wszystkich jego dzieł. Moim zdaniem 1Q84 to nie jest najlepszy wybór, bo trzeba wziąć pod uwagę fakt, że nawet jeśli przetrwa się pierwszą część, to trzeba jeszcze sięgnąć po dwie, aby poznać zakończenie. A co jeśli 1 tom okaże się porażką? Lepiej nie ryzykować ;)

      Usuń
  11. Oj, wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Murakamiego... Biję się w piersi i obiecuję poprawę!

    P.S. Kochana, napisz mi, jak udaje Ci się robić te zaokrąglone ramki, w których znajdują się okładki książek? Podoba mi się to od dawna i sama myślałam nad zrobieniem takiego cuda, ale opornie mi to idzie. Może pomożesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz powodów do wstydu, moim zdaniem Murakami to pisarz, jakich wiele...;)

      Usuń
  12. Uwielbiam książki Murakamiego! Tej serii jeszcze nie czytałam i widzę, ze koniecznie muszę nadrobić! Murakami moim zdaniem jest idealny na zimowe wieczory.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jego książki są chłodne i skłaniają do refleksji - z drugiej strony trochę zbyt wiele tego zimna, jak dla mnie :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.