14 grudnia 2012

"Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał" Anna Gavalda (#72)



TYTUŁ: Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał
TYTUŁ ORYGINAŁU: Je voudrais que quelqu'un m'attende quelque part
AUTOR: Anna Gavalda
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2003

LICZBA STRON: 175

Gavalda stworzyła 12 opowiadań o człowieku. O miłości, przyjaźni, stracie, niesprawiedliwości. Wszystkie historie są tak prawdziwe, że wręcz nieprawdopodobne. Gavalda jest niezwykłym obserwatorem, który skrupulatnie gromadzi obrazy w swojej głowie, a potem jakimś magicznym sposobem wypuszcza je za pomocą słów prosto w ramiona czytelnika. Można je przytulić, można je odepchnąć, ale uderzenie jest zawsze silne i nie sposób stać prosto. Nie podejmę się opisania wszystkich historii, ale wybiorę dla siebie dwa najciekawsze które najbardziej zaskoczyły mnie lub poruszyły. 

Najlepsze z nich Przez te wszystkie lata opowiada historię dwojga ludzi, którzy w przeszłości byli ze sobą związani, ale z wielu powodów nie mogli kontynuować tego związku. Teraz mają dzieci z innymi partnerami i prowadzą całkiem normalne życie. Ona dzwoni do niego pewnego dnia, co burzy porządek wszystkich rzeczy i rozdrapuje zabliźnioną ranę. Przez kable telefonicznie płynie jej przestraszony głos, a on nie spodziewał się wiadomości, jaką usłyszy po tylu latach. Niesamowicie sensualne opowiadanie, wręcz wyszeptane do ucha., z poruszającym zakończeniem. To opowieść, która zmusza do refleksji nad swoją pierwszą miłością, nad wyborami, jakie dokonujemy przez cały życie, nad nieuchronnością przypadków, niemożnością cofnięcia czasu.

Katgut to na pozór zwykła historia kobiety prowadzącej zakład weterynaryjny, która zajmuje się wiejskimi zwierzętami. Wszystko wygląda normalnie, nic nie zapowiada nieszczęścia. Pewnej nocy zostaje wezwana do ciężarnej krowy, ale na miejscu zastaje tylko trzech pijanych mężczyzn, którzy dokonują na niej gwałtu. Gdy zasypiają na stogu siana, zmożeni alkoholem i wysiłkiem fizycznym, kobieta przeprowadza zabieg, który pozbawia oprawców męskości. Jest spokojna i opanowana, pogodzona z losem i świadoma smaku zemsty, jaką dokonuje. Opowieść o instynktach, o brutalności męskiego ego, kruchości kobiecego ciała i wewnętrznej sile, która pomaga podnieść się nawet po upadku z najwyższego klifu.

Język, jakim posługuje się autorka jest bardzo charakterystyczny dla jej twórczości. Czasami jedno słowo określa całą sytuację, zmuszając czytelnika do główkowania. Siedzę, zastanawiam się, jak to jedno słowo jest w stanie zastąpić mi kilka stron treści, która wyjaśniłaby sprawę i pozwoliła odejść w spokoju. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej upewniam się, że czasami wystarczy tylko gest, żeby odczytać całe morze innych znaków. To jakby palec pokazujący odpowiedni kierunek, naprowadzający oczy na konkretną rzecz, milczący i pozwalający na wysunięcie własnych wniosków. Ten oszczędny styl, niewymuszone milczenie, krótkie i jasne przebłyski pozwalające na zrozumienie problemu, to cała Gavalda, jej siła i moc.

Ocena: 4 / 6

25 komentarzy:

  1. Ciekawy tytuł, myślę, że mogłabym znaleźć w tym zbiorze opowiadań coś dla siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, w 12 opowiadaniach jest w czym wybierać, na pewno znalazłabyś coś, co byłoby dla Ciebie ważne :)

      Usuń
  2. Czytałam jakiś czas temu i pamiętam, ze to moje pierwsze spotkanie z Gavaldą było bardzo udane. Jej opowiadania maja taki intymny charakter. Świetnie się to czytało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale to ujęłaś "intymny charakter", dokładnie tak jest. Jakby podglądać kogoś przez dziurkę od klucza.

      Usuń
  3. Mam w planach przeczytać "Kochałem ją" tej autorki, ale zbiór opowiadań również wygląda kusząco. Zobaczymy, co pierwsze wpadnie mi w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tej jednej książki Gavaldy nie mam w domu - mam nadzieję, że niedługo to się zmieni :)

      Usuń
  4. Świetna recenzja, zaitnteresowała mnie książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, polecam serdecznie :)

      Usuń
  5. Zbiory opowiadań są dla mnie zbyt chaotyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem jednak nie czuje zainteresowania powyższym zbiorem opowiadań. Może kiedyś, ale na chwilę obecną mam w planach inne książki do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz pamiętać o tym tytule :)

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad tą książką, bo urzekł mnie tytuł (prawda, że uroczy?). Niemniej zniechęciło mnie opowiadanie dotyczące gwałtu, więc raczej po nią nie sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroczy, cytat jednego z opowiadań :) Nic się nie martw, Gavalda nie opisała przebiegu gwałtu, skupiła się na traumie głównej bohaterki.

      Usuń
  8. lubię taki styl pisania. miałam kiedyś jakąś książkę Gavaldy w rękach i odłożyłam. może to był błąd. będę miała w pamięci, by go naprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odkładaj jej książek :) Weź do ręki, przeczytaj, naprawdę warto!

      Usuń
  9. Jak ja lubię taki styl! Cudny minimalizm. Annę Gavaldę znam z "Po prostu razem", jednak bardzo chętnie sięgnę także po opisywane przez Ciebie opowiadania. Uwielbiam ten gatunek, dlatego mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze "Po prostu razem", chociaż oglądałam już ekranizację -notabene, świetny film. Ja mam średni stosunek do opowiadań, ale Gavalda świetnie odnajduje się w tej formule :)

      Usuń
  10. Och, jak ja uwielbiam taki język! Taki, w którym pod minimalną ilością słów, kryje się bogactwo znaczeń, interpretacji. Lubię taką grę z czytelnikiem, dlatego to jest zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci Kochana, opowiadania są proste, a jednocześnie bardzo ciekawe i wciągające! :)

      Usuń
  11. Ja zawsze mam opory przed sięganiem po tego typu książki. Ledwo przyzwyczajam się do bohaterów, by zaraz zostać wyrwaną z tej relacji na rzecz nowych postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam podobny problem, ale Gavalda potrafi napisać opowiadanie tak, żeby czytelnik nie nawiązywał nici porozumienia z bohaterem, ale zrozumiał sedno sprawy :)

      Usuń
  12. Uwielbiam Annę Gavaldę. Świetnie pisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. To jedna z moich ulubionych współczesnych pisarek :)

      Usuń
  13. Jeden z niewielu zbiorów opowiadań, który przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.