7 grudnia 2012

"Tylko dla dziewcząt" Magdalena Samozwaniec (#67)


TYTUŁ: Tylko dla dziewcząt
AUTOR: Magdalena Samozwaniec
WYDAWNICTWO: W.A.B.
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

CZAS TRWANIA AUDIOBOOKA: 330 min
CZYTA: Anna Szawiel

Tylko dla dziewcząt? Absolutnie nie! Każdy, chociażby dla poprawienia humoru, powinien zapoznać się ze zbiorem opowiadań Samozwaniec. Autorka w kilkunastu historiach zawiera wszelkie niuanse dotyczące dojrzewania, związków małżeńskich, relacji pomiędzy rodzicami a dzieckiem, a wszystko to z przymrużeniem oka. W zbiorze odnajdziemy opowiadania dotyczące świadomego wyboru ścieżki życiowej, a przede wszystkim znalezienia męża. Bohaterkami są młode dziewczęta, często studentki, stojące na progu dorosłości, rozpaczliwie poszukujące siły do zrobienia pierwszego kroku. Wiele ciekawych dialogów (chociaż czasami zbyt wydumanych) pobudza odbiorcę do spojrzenia na świat z innej perspektywy. 

Przeszkadzała mi archaiczność niektórych wydarzeń - uwielbiam powieści historyczne, w których mogę cofnąć się w czasie, bez budowania specjalnej maszyny. Natomiast nie przepadam za latami powojennymi, prywatkami, proszonymi obiadkami, ogólną szarzyzną i udawaniem, że można żyć w świecie z ograniczonymi wyborami. Nie twierdzę, że teraz jest lepiej, ale jakieś dziwne przerażenie ogarnia mnie na myśl, że miałabym żyć w latach 70-tych. Pomimo wielu ponadczasowych myśli, były również takie, które dzisiaj można skwitować uniesieniem brwi, to nie do końca moja bajka. Poza tym Samozwaniec lubi moralizować, a nawet otwarcie dawać rady, typu: Młoda kandydatka na żonę powinna bliżej poznać chłopaka, nim zdecyduje się na małżeństwo. Przez to miałam wrażenie, że słucham poradnika w zawoalowanej  formie, a wolałabym sama dochodzić do niektórych wniosków. Poza tym tytuł sugeruje, że książka przeznaczona jest dla przedstawicielek płci pięknej, a ciągle słyszałam słowo : mąż, mężczyzna, narzeczony - czy tylko wokół tego kręci się życie młodej kobiety?

Głos pani Szawiel jest jednym z przyjemniejszych, jakie do tej pory słyszałam. Lektorka czyta w odpowiednim tempie i sprawia, że nawet średni humor wywołuje salwę śmiechu. Mimo wszystko były momenty, kiedy czułam się zagubiona. Samozwaniec napisała kilka satyrycznych opowiadań, pełnych dialogów, dziwnych zabiegów literackich, obcego słownictwa, listów itd itp, jest bogato, wręcz barokowo. To nie nadaje się do słuchania. To można czytać, rozkoszując się kolejnymi zdaniami, ale słuchać i nie zwariować - ja nie wiem, jak to zrobić. Tak naprawdę to mam ochotę sięgnąć po Tylko dla dziewcząt w wersji papierowej, żeby oczyścić umysł od wielu niedomówień, ale czy to ma jakikolwiek sens?

OCENA: 2  / 6

Na tę chwilę nie jestem w stanie podjąć się słuchania kolejnego audiobooka. Gdzieś ulotniła się cała magia związana z czytaniem. Słuchanie czyjegoś głosu nie jest w stanie zaspokoić mnie całkowicie, to zaledwie namiastka tego, co doświadczam z książką w ręku. Serdecznie dziękuję Audeo za propozycję współpracy, ale nie odnalazłam się w świecie dźwięku, nadal tkwię w mackach słowa pisanego i dobrze mi z tym :)

  Za możliwość odsłuchania audiobooka, dziękuję Ewie, reprezentującej portal Audeo.

11 komentarzy:

  1. Opowiadania jakoś niespecjalnie mi podchodzą. Tak samo jak lata powojenne. Dlatego raczej nie sięgnę, chociaż kto wie...tyle rzeczy mi się odwidziało w ostatnim czasie, więc może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz - mnie krótkie historia kuszą od zawsze, mają swój urok i świetnie sprawdzają się, gdy nie mam siły na angażowanie się w czytaną pozycję. :)

      Usuń
  2. Czytałam dawno temu:) Lubię opowiadania i lubię takie klimaty. Zgadzam się w pełni z tobą, że takie książki trzeba czytać, a nie słuchać. Ja w dalszym ciągu walczę z audiobookami:) Nigdy nie zastąpią mi słowa pisanego, ale czasem muszę dać odpocząć oczom:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje oczy są niezmordowane - szczypią, łzawią, ale nie poddają się nawet po wielu godzinach czytania :) Wiem, że kiedyś odmówią mi posłuszeństwa, ale teraz nie jestem w stanie o tym myśleć :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię Magdalenę Samozwaniec, a na książkę wcześniej już zwróciłam uwagę. Polskie lata 70. polubiłam dzięki książce Joanny Bator, która ze sporym dystansem i lekką ironią opisuje ówczesną rzeczywistości. Nie dziwię się, że w tym przypadku nieco przeszkadzały Ci te jakże "przydatne" rady i wiem, że sama czułabym się nieco poirytowana. A stwierdzenie, że mężczyzna ma stać w centrum kobiecej uwagi działa na mnie jak płachta na byka....
    Jak dotąd mam dość dobre wrażenia związane z audiobookami, ale zgodzę się, że istnieją pewne książki, których nie sposób słuchać. Po prostu trudno nadążyć, przeszkadza też kwiecisty język. Dla mnie audiobooki sprawdzają się w przypadku lżejszych lektur:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że Bator doskonale pisze o tym okresie i na jej książki mam ogromną ochotę. Jakoś nie przekonuje mnie humor Samozwaniec - może po prostu nie rozumiem jej dowcipów? Poza tym nigdy nie napiszę i nie powiem, że mężczyzna to centrum mojego życia - to trochę przesadzone stwierdzenie :)
      Ja mówię audiobookom: nie. Na pewno warto posłuchać książki, od czasu do czasu, ale nic nie zastąpi kartek i zapachu druku :)

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnego utworu tej Pani, więc może polecana przez Ciebie książka na początek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać, niekoniecznie wysłuchać, bo można nieźle zaplątać się w tym wszystkim :)

      Usuń
  5. Po książkę raczej nie sięgnę. To nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię opowiadania. Jeżeli autor potrafi w tak krótkiej formie zawrzeć ciekawą historię, która chwyci w szpony zainteresowanie czytelnika, świadczy to niezbicie o jego wielkości. Widzę jednak, że pani Samozwaniec nie do końca się to udało. Chyba, że to rzeczywiście wina odsłuchania książki. Być może w wersji papierowej historie te wypadają lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, albo to po prostu ja nie potrafiłam śmiać się z dowcipów autorki - widocznie mam inne poczucie humoru. :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.