28 stycznia 2013

"1Q84 tom 3" Haruki Murakami (#93)


TYTUŁ: 1Q84 tom 3
TYTUŁ ORYGINAŁU: 1Q84
AUTOR: Haruki Murakami
WYDAWNICTWO: Muza
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2011

LICZBA STRON: 511

KLIKNIJ TUTAJ aby przeczytać recenzję 1 tomu



KLIKNIJ TUTAJ aby przeczytać recenzję 2 tomu


Doszliśmy do szczytu schodów, w nasze zmarznięte ciała uderzył hałas niesiony przez zimny podmuch powietrza. Wciągamy w płuca zapach spalin, smażonego mięsa i własnego strachu, który unosi się z porów naszej wilgotnej skóry. Próbujemy przyzwyczaić wzrok do ciemności i powoli unosimy wzrok ku niebu. Zza chmurami kryje się odpowiedź na wszystkie pytania świata...

Jestem rozczarowana, historia miłosna jest conajmniej melodramatyczna. Aomame nawołuje Tengo, za wszelką cenę pragnie spotkać się z nim i wrócić do normalnego świata, gdzie na niebie widać tylko jeden księżyc. Siła jej miłości jest wielka, jest jej największą obsesją i ostatnią deską ratunku. Tengo rozlicza się z przeszłością, towarzyszy ojcu w ostatnich chwilach życia i próbuje poradzić sobie z samotnością. W to wszystko zostaje wmieszany Ushikawa, który na zlecenie sekty próbuje odnaleźć Aomame. Wszystko zmierza ku spektakularnemu finałowi, ale po drodze bywa po prostu...nudno. To najmniej interesująca część, bez wielkich wzruszeń czy niespodzianek, to powolna droga ku przeznaczeniu. Były momenty, w których potrafiłam skupić się, aż zapominałam o mruganiu, ale częściej traciłam ochotę na ponowne otwarcie oczu i popadałam w krótkie chwile otępienia.

Nadal nie jestem w stanie napisać, że rouzumiem świat, w którym na nocnym niebie błyszczą dwa księżyce. Nie rozumiem skąd biorą się Mali Ludzie i po co tkają kolejne poczwarki. Nie otrzymałam żadnego sensownego wyjaśnienia i nie spodziewałam się tego, co nie zmienia faktu, że powieść można zinterpretować na milion sposobów. Każdy jest w stanie wyłuskać coś innego, to wszystko zależy od naszych doświadczeń oraz wyobraźni. Nie twierdzę, że historie tego typu są złe, to wspaniale, że zmuszają do refleksji, ale...Czasami miałam wrażenie, że to wszystko jest pozbawione sensu i nie ma potrzeby grzebać w ziemi, żeby odnaleźć ukryty skarb. To po prostu ciekawa książka, poruszająca prozaiczne problemy, w której wpleciono kilka fanatastycznych wątków, co sprawiło, iż nie można zamknąć ją w jednym zdaniu podsumowującym. Można byłoby rozpisywać się w nieskończoność na temat poszczególnych wydarzeń, ale nie czuję takiej potrzeby. Murakami jest w porządku, ale nie oddałabym mu swojego serca, o nie. Będę go dobrze wspominać, ale nigdy nie podsunę jego książki pod czyjąś dłoń, bo świat jest wystarczająco ciężkostrawny, bez moralnych zawieruch rodem z kart 1Q84.

Ocena: 3 / 6

24 komentarze:

  1. Twórczość Murakamiego jest trochę kontrowersyjna, bo jedni go ubóstwiają, a inni zarzucają przerost formy nad treścią. Czytałam dopiero dwie jego powieści i na razie jestem pozytywnie nastawiona, zobaczymy jak będzie dalej. Trylogię 1Q84 mam w planach również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety należę do tych, którzy nie są przekonani. Na świecie jest wiele dobrych pisarzy, dla mnie Murakami jest bardzo średni.

      Usuń
  2. Ja jakoś nie mogę zebrać w sobie siły, by poznać tego pisarza. Jakoś tak tematyka mi nie do końca podchodzi... Może spróbuję z pierwszym tomem, bo trzeci coś nie zachwyca, ale jak zacznę to pewnie i na tym skończę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam zmierzyć się z jego twórczością - przeczytałam wiele pozytywnych opinii. Jak zwykle poczułam się, jak outsider ;)

      Usuń
  3. To chyba najbardziej niezrozumiała przeze mnie książka Murakamiego, ja też nie bardzo wiem skąd i dlaczego wzięli się Little People. Autora lubię, ale 1Q84 nie jest moją ulubioną książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby ktoś wyjaśnił mi, czym są Mali Ludzie - rozumiem, że nie ma uniwersalnego terminu, ale chciałabym poznać czyjś punkt widzenia.

      Usuń
  4. A ja oddałam mu swoje serce! :-) Choć sądzę, że trzecia część 1Q84 to najsłabsza część i w ogóle chyba jedna ze słabszych książek tego autora. Niemniej kocham go całym swoim sercem i było mi troszkę szkoda, że nie dostał tego Nobla, a był faworytem, ale z drugiej strony, chyba nagrody Nobla celują w jeszcze inny typ pisarstwa (taki własnie jak np. Mo Yan, który ostatecznie 'pobił' Murakamiego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę napisać nic o jego innych książkach, bo cierpliwie czekają na półce, ale nie spieszę się z decyzją o sięgnięcie po jego kolejną powieść - nic mnie nie ciągnie do Murakamiego.

      Usuń
  5. O, widzę, że ten tom mniej Ci się spodobał. Ja uwielbiam Murakamiego, ale ta seria jeszcze przede mną. Do tego autora trzeba mieć nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co masz na myśli pod hasłem "nastrój", bo ja zazwyczaj czerpię przyjemność z trudnych, filozoficznych książek, a tutaj po prostu nic się nie działo.

      Usuń
  6. Ja uwielbiam Murakamiego za rewelacyjny warsztat pisarski i przepiękny minimalistyczny styl. Poza tym, dla mnie właśnie na tym polega czytanie - grzebanie w ziemi i zawiłościach własnej osoby, by znaleźć twory dziwne i poskręcane, a niejednokrotnie pozbawione sensu jak ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się zgodzić - nie wszystko wymaga wyjaśnienia, ale informacje zawarte w tej książce są nieprzydatne, dla mnie nie stanowią bodźca do podróży w głąb siebie. To proza pozbawiona emocji, słowa wydarte z kontekstu, czyta się dobrze, ale nie ma powodów do refleksji.

      Usuń
  7. Ha! Mam bardzo podobne odczucia jesli chodzi o trzeci tom 1Q84. Pierwszy bardzo mi sie podobal, drugi podobal, a trzeci rozczarowal. Pewnie dlatego, ze ja lubie jakies sensowne zakonczenia i nie do konca sie odnajduje w rownoleglych swiatach itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie jestem w stanie zaakceptować tej dziwnej historii, a zakończenie jest niesatysfakcjonujące, ot koniec i już.

      Usuń
  8. Nie miałem jeszcze kontaktu z twórczością Murakamiego, ale kto wie, może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też jeszcze nic nie czytałam tego autora. Ale jestem zdziwiona Twoją niską dość oceną, moi znajomi po prostu są zakochani w jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać mam odmienne zdanie - to kwestia ludzkich doświadczeń.

      Usuń
  10. Należe dogrupy ludzi, którzy nie lubia Murakamiego. Czytałam,ale kompletnie mnie nie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie możemy sobie podać rękę :)

      Usuń
  11. Nie znam w ogóle twórczości tego pisarza, więc się nie wypowiem na jego temat, ale zamierzam kiedyś sięgnąć z czystej ciekawości po jakąkolwiek książkę Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może na Tobie zrobi lepsze wrażenie, ja jestem sceptycznie nastawiona do "fenomenu" jego książek :)

      Usuń
  12. Nie wypowiem się na temat tej książki, bo w ogóle nie znam twórczości tego pisarza, jednak plan jest... i na pewno go wykonam, o ile uda mi się dostać w bibliotece,którąś z jego powieści, a z tym nie jest łatwo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.