8 stycznia 2013

"Czterdzieści zasad miłości" Elif Shafak (#84)


TYTUŁ: Czterdzieści zasad miłości
TYTUŁ ORYGINAŁU: The forty rules of love. A novel of Rumi
AUTOR: Elif Shafak
WYDAWNICTWO: Literackie
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

LICZBA STRON: 479

Ella otrzymuje zlecenie, na recenzję książki o sufickim poecie Rumim i jego przewodniku, Szamsie. Kobieta jest na zakręcie życiowym, nie czuje się dobrze w świecie, w którym żyje. Postanawia nawiązać kontakt z autorem książki i mimowolnie otwiera serce na miłość. Dokąd zaprowadzi ją korespondencja z tajemniczym mężczyzną? Jak brzmią poszczególne zasady, które odnalazła w książce?

Shafak w tym wydaniu bardzo przypomina mi prozę Pamuka. Dużo tutaj tradycji, historii, a wszystko w formie, jakby sprzed wieków, podane na sczerniałej tacy w towarzystwie kieliszka wypełnionego po brzegi czerwonym winem. Autorka połączyła tureckie tradycje ze współczesną rzeczywistością, do jednej misy wrzuciła stworzyciela wirujących derwiszy z kobietą na zakręcie, która ponad wszystko pragnie zaznać prawdziwej miłości. Tak naprawdę wszyscy tego pragniemy, ale Shafak podeszła do tematu w innowacyjny sposób, przedzierając się przez krzaki jeżyn, raniąc dłonie, z których dopiero na koniec można zlizywać słodki sok. Zasady, które poznajemy w trakcie czytania, to uniwersalne reguły, które określają idealne układy międzyludzkie. Niektóre z nich mogłabym wprowadzić do swojego życia, niektóre wydają się utopijnymi snami na jawie.
Były chwile, gdy miałam wrażenie, że to wszystko jest zbyt wydumane, poważne, pompatyczne i zniechęcające. Musiałam skupiać się na czytanych słowach, jak rzadko kiedy, brnęłam, nie płynęłam. Potem nadeszła chwila,  w której uświadomiłam sobie, że to wszystko musi tak brzmieć. Rumi był niezwykłym poetą, uczonym, myślicielem, przewodnikiem, który podsycał ogień w wielu sercach, nie można było ująć go w proste słowa. W tej powieści nic nie jest takie, na jakie wygląda, wszędzie należy wkładać palce w poszukiwaniu drugiego dna. Dopiero po wejrzeniu w głąb siebie, będziemy w stanie zrozumieć, czym jest dla nas miłość, co możemy zrobić, aby kochać naprawdę, jakimi ludźmi musimy być, żeby nasze serce nie biło na darmo.
Oprócz czysto sufickiego podejścia do życia, warto przyjrzeć się współczesnej kobiecie, jaką jest Ella. Dlaczego pozwoliła na to, żeby to inni decydowali o jej marzeniach? Czemu schowała serce pod poduszką, zgadzała się na zdrady męża, na zamknięcie w pięknym domu, pośród starannie wyprasowanych ścierek kuchennych? To kolejny przykład na to, żeby w życiu kierować się przeczuciami - czy ważne jest to, co było, czy to, co może nadejść? Czy przed każdą ważną decyzją musimy uciekać, musimy odczuwać strach, który niejednokrotnie paraliżuje nasze ciało i umysł? Warto przystanąć na moment, ale bez zaglądania za siebie. Warto zastanowić się nad sobą, nad tym, czy jesteśmy szczęśliwi.

Ocena: 4 / 6

31 komentarzy:

  1. Niby mnie ciągnie do Shafak, a jednak potrafię się powstrzymać, kiedy widzę jej książki w bibliotece albo w księgarni. Mimo to, mam oko na "Czterdzieści zasad miłości", kusi mnie okładka i wydanie, a po Twojej recenzji - także treść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie wiem co Cię powstrzymuje przed sięgnięciem po książkę tej autorki - jej proza jest bardzo dobra, warta uwagi i pobudzająca umysł, warto ją czytać. :)

      Usuń
  2. Już trzy razy "prawie" kupiłam "Czterdzieści zasad miłości" i chyba zacznę żałować, że tego nie zrobiłam. Nie brzmi tak zachęcająco jak "Bękart ze Stambułu" i "Pchli pałac", ale bardzo chciałabym przeczytać. Kupię jak tylko skończy się mój szlaban na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, słyszałam, że Shafak napisała lepsze książki, niż ta, ale mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać. :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Shafak, ale mam na jakąś ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to interesująca pisarka :)

      Usuń
  4. Wydaje się być ciekawa:) Rozejrzę się za nią, jeżeli gdzieś na nią trafię to chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż nie namawiam gorąco - "Pchli pałac" wypadł lepiej :)

      Usuń
  5. Nie znam tego autora, ale brzmi ciekawie. A dlaczego główna bohaterka pozwoliła na to, żeby to inni decydowali o jej marzeniach? Myślę, że niektórym ludziom jest tak wygodniej. Nie muszą obarczać się odpowiedzialnością za swoje czyny, lub po prostu boją się podejmować jakąkolwiek decyzję. Mogę się mylić, ale tak sobie to sama interpretuje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wypadku tej książki mam wrażenie, że główna bohaterka czuła się wygodnie w swoim życiu. Dopiero po wielu latach uświadomiła sobie, że można oczekiwać czegoś więcej - czasami potrzeba bodźca do działania.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa książka. Jak sama wiesz, polubiłam autorkę za "Bękarta ze Stambułu" i jestem oczarowana jej prozą. Mam w planach tę książkę jak i pozostałe.
    __
    Ach, zazdroszczę Twojej mamie! Chciałabym móc przeczytać wszystkie jej książki, albo chociaż kilka innych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję, czytałam z przyjemnością i cieszyłam się, jak dziecko, bo byłam po lekturze "Pchlego pałacu" i byłam gotowa na więcej :)

      Usuń
  7. Elif Safak pisze bardzo nierówno, dlatego pomimo, że mam jej książkę na półce trochę boję się sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać Ci rację - "Pchli pałac" podobał mi się bardziej, niż "Czterdzieści zasad miłości", ale to nadal klasa sama w sobie :)

      Usuń
  8. Nie wiem czy to jest książka dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tą autorką, kiedy napisałaś o "Pchlim pałacu". Mam w pamięci piękną okładkę tej książki. Obok "Czterdziestu zasad miłości" też nie przejdę obojętnie. To będą moje najbliższe plany czytelnicze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że polubisz Shafak - chociaż "Pchli pałac" podobał mi się bardziej :)

      Usuń
  10. Pięknie to wszystko ubrałaś w słowa, jak zawsze zresztą. Przyznam się, że nie czytałam jeszcze żadnej powieści autorstwa Elif Shafak, ale z pewnością zrobię to. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, jest mi niezmiernie miło. Polecam Ci Shafak, to świetna pisarka, jej książki są bardzo wciągające!

      Usuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic Safak, ale ostatnio w bibliotece natknęłam się na "Bękarta ze Stamubułu" i oczywiście wypożyczyłam tę ksiązkę. Po Twojej recenzji nie mogę się doczekać mojego pierwszego spotkania z twórczością Safak..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również szykuję się do czytania "Bękarta" - o tej książce słyszałam wiele dobrego, mam nadzieję, że Tobie również przypadnie do gustu :)

      Usuń
  12. Przyrównanie do Pamuka bardzo mnie zachęciło. Będę pamiętać o tym tytule.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzedniej książce (Pchli pałac) nie czułam tego podobieństwa, ale tutaj owszem. Ta książka bardzo przypomia mi "Nazywam się czerwień" Pamuka :)

      Usuń
  13. To chyba nie jest łatwa książka, skoro ciężko się przez nią idzie. Niemniej jest coś malowniczego w tytule i okładce, no i Twoja ocena nie jest niska, więc może... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciężka książka, posiada wiele znaczeń i porusza mnóstwo problemów, mimo wszystko zrobiła na mnie dobre wrażenie, lubię wysiłek umysłowy :)

      Usuń
  14. Książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest w niej wiele mądrości :)

      Usuń
  15. To, co piszesz o tej książce brzmi dla mnie niezwykle zachęcająco. Interesuje mnie postać Elli i chciałabym ją poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że to wybitna pisarka o ogromnej wiedzy i niesamowitej wyobraźni :) Warto ją poznać.

      Usuń
  16. Właśnie jestem po lekturze Pchlego pałacu. Safak jest wspaniałą opowiadaczką i w myślach porównuję ją do Szeherezady.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Pamukiem miałam już okazję się spotkać, wrażenia mieszane,a na prozę Shafak jestem bardzo nakręcona,jednak ta recenzja zmieszała me uczucia, ale mimo to na pewno w końcu przeczytam jakąś jej książkę
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.