10 stycznia 2013

"Jarmark odmieńców" Katherine Dunn (#85)


TYTUŁ: Jarmark odmieńców
TYTUŁ ORYGINAŁU: Geek love
AUTOR: Katherine Dunn
WYDAWNICTWO: G+J
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2007
LICZBA STRON: 374

Rodzina Binewskich to zaprzeczenie wszelkich norm społecznych. Żyją w przyczepie, którą podróżują po Stanach, wraz z korowodem innych samochodów. Ojciec jest właścicielem cyrku, który postanawia stworzyć nowe obiekty do swoich makabrycznych przedstawień. Jego żona rodzi chore dzieci (w trakcie ciąży ingerują w rozwój płodu), które wykorzystują, jako atrakcje w swoim szarlatańskim przedsięwzięciu. Artur, najstarszy syn zostaje guru sekty, w której wyznawców zmusza się do amputacji kończyn. Poznajemy Oly, która opowiada nam historię Binewskich, a także pozwala uczestniczyć w swoim dorosłym życiu, w którym musi uchronić córkę przed strasznymi planami pewnej bogatej panny...

Totalne szaleństwo. Z każdą stroną zanurzałam się coraz głębiej w patologicznym bagnie tej cyrkowej rodziny. Artur, chłopak z płetwami, to istny szarlatan pragnący oszpecić cały świat. Jego pomysły wywoływały u mnie ścisk w żołądku i gęsią skórkę. Najbardziej śmieszyły mnie tłumy ludzi godzące się na kolejne amputacje, zbliżające ich do wewnętrznego spełnienia i upodabniające do szalonego guru. Nie mniej dziwiłam się, gdy czytałam o uczuciu, jakim darzyła go rodzina, spojrzeniom pełnym zrozumienia i ogólnej akceptacji stanu rzeczy - czyli tysięcy okaleczonych ludzi krążących wokół cyrku, błagających o odcięcie palca, dłoni, nogi...
 
Mam wrażenie, że ta książka, to jakiś żart. Śmiech przez łzy, w którym próbuję dopatrzeć się głębszego sensu, ale wszystko obtoczone jest w białej mące, wilgotnej mgle absurdu. W jakiej chorej wyobraźni powstała wizja rodziny Binewskich? Siostry syjamskie sprzedające dziewictwo za kilka dolarów, zachodzące w ciążę (ojciec nieznany, zbyt wielu kręciło się wokół przyczepy), a potem rodzące jedenastolikogramowego olbrzymka, który razem z mlekiem, wysysa z nich życie. Artur Wodnik, który obsesyjnie poszukuje zrozumienia, namawia ludzi do upodabniania się do siebie, wymusza na nich amputacje nóg i rąk, a potem zamyka w domach opieki - to wszystko oczywiście w ramach wysokiej opłaty członkowskiej. Oly, karlica albinoska, która wszystkim dogadza i na wszystko się zgadza, totalne dziwadło - zakochuje się w Arturze i za sprawą zdolności telekinetycznych najmłodszego z Binewskich, Fortunata, przenosi plemnik z jąder Wodnika do swojego jajeczka, a wszystko to siedząc wygodnie na kanapie, w trakcie rozmowy o niczym. Potem córka Oly, Miranda, wyposażona w półmetrowy ogon, którym wymachuje na prywatnych spektaklach w barze dla dziwaków i wreszcie Panna Lick, zbawicielka udręczonych, która oszpeca młode dziewczęta, pozbawiając ich urody zewnętrznej, w trosce o życie wewnętrzne.

Czyż to nie brzmi absurdalnie? Zostałam wciągnięta w wir, chaotycznie wyrywający drzewa z korzeniami i zrywający dachy. Czasami nie wiedziałam, gdzie jestem i co czytam, tyle w tym niemożliwości. Jestem przerażona, ale również niezwykle pobudzona, bo rzadko spotykam się z tak odważną prozą, poruszającą problem fizycznych ułomności i tego, jaki mają wpływ na postrzeganie rzeczywistości. Ubolewam nad faktem, że rodzice tych dzieci stworzyli obiekty cyrkowe na własne życzenie (matka łykała szkodliwe leki, paliła, piła, narkotyzowała się) powołując na świat istoty rozgoryczone i niepogodzone z własnym losem. Autorka musi być zwariowaną osobą, gdyż nikt twardo stąpający po ziemi, nie mógłby napisać czegoś podobnego...

Ocena: 3 / 6

23 komentarze:

  1. Od dziecka nie znosze cyrku, zarowno zarabiajacyh na ludzkich odmiennosciach, jak i zwierzetach. O rodzinie Binewskich czytalam i ogladalam sporo, przeraza mnie ich chora wyobraznia, szczegolnie Matki i Fortunato.
    Pisalam, ze czytalam, tak, ale raczej w gazetach itp. Ksiazki zadnej na ten temat jeszcze nie. Moze kiedys...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś strasznego, rodzina z piekła rodem. Czytałam i nie mogłam nadziwić się nad ich sposobem rozumowania...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już tytuł i okładka mnie zaintrygowały, opis fabuły tym bardziej. Lubię takie pokręcone klimaty ;) Zaczynam polowanie na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz pokręcone historie, to powieść na pewno przypadnie Ci do gustu - straszna historia :)

      Usuń
  4. Lubię takie mocne, odważne, a nawet szokujące powieści, więc cieszę się, że jakiś czas temu kupiłam "Jarmark odmieńców". Myślę, że książka może spodobać mi się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, gdy już ją przeczytasz. To bardzo szokująca książka, czasami nie mogłam uwierzyć w to, co czytam :)

      Usuń
  5. Byłam ciekawa tej książki, ale już nie jestem :p Wolę dziwactwo w ograniczonym zakresie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygarnęłam ją przez przypadek, teraz wiem, że trzeba uważać na to, co przynosi się do domu ;)

      Usuń
  6. Słowo cyrk nie kojarzy mi się dobrze, ale może sięgnę po książkę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele jest w tym cyrku, to raczej historia o ludzkich dziwactwach i poszukiwaniu własnej tożsamości.

      Usuń
  7. Nie przeczytam, Twój opis wystarczająco mnie przeraził i uprzedził do niej. Mogłaby mnie wpędzić w stany psychiczne, w których znaleźć się nie chcę... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie, to bardzo niepokojąca historia...

      Usuń
  8. Ostatnie zdanie Twojej recenzji sprawiło, że naprawdę mam ochotę przeczytać i się przekonać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci, żebyś mogła przeczytać tę książkę, jednocześnie ostrzegam, że to bardzo dziwna historia...

      Usuń
  9. Niestety nie na moje nerwy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tym razem krótko i stanowczo mówię "nie". Kompletnie mnie nie ciągnie do takich tematów, a czytanie o podobnych szaleństwach przypłacam własnym zdrowiem psychicznym . Nie żartuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami lubię nastroszyć piórka na widok takich odmienności, jest w tym coś fascynującego :)

      Usuń
  11. Nie dam rady przez to przejść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam, jest w tym coś ujmującego, ale nie każdemu może się spodobać :)

      Usuń
  12. Może autorka też coś paliła, pisząc tę książkę? ;)
    Niestety, nie przepadam za cyrkowymi klimatami, dlatego tym razem sobie odpuszczę. Do tego mam wrażenie, że tu absurd goni absurd, a co za dużo to niezdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, już dawno nie czytałam czegoś podobnego, dziwnego i odpychającego.

      Usuń
  13. Książka jak najbardziej w moim guście. Jak nikt potrafisz zachęcić do lektury :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.