14 stycznia 2013

"Ulisses z Bagdadu" Eric-Emmanuel Schmitt (#88)

TYTUŁ: Ulisses z Bagdadu
TYTUŁ ORYGINAŁU: Ulysse from Bagdad
AUTOR: Eric-Emmanuel Schmitt
WYDAWNICTWO: Znak
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2010

LICZBA STRON: 315

Saad Saad pochodzi z Iraku. W dniu rozpoczęcia wojny ze Stanami Zjednoczonymi, jego dotychczasowe życie legło w gruzach. Po stracie kilku członków rodziny i ukochanej, zmiecionej przez bombę, chłopak postanawia wyemigrować w poszukiwaniu pracy, która zapewni byt matce i siostrom. Jego celem jest Londyn, w którym postanawia dokończyć studia prawnicze i rozpocząć wymarzoną pracę. Niestety, nie wystarczy tylko pragnienie, Sad musi przejść po drodze z rozsypanego szkła i ostrych kamieni.

Schmitt stworzył książkę poruszającą bardzo aktualne kwestie: wojna w Iraku, ludzka bezdomność, poszukiwanie bezpieczeństwa, konflikty na tle rasowym i religijnym. Tutaj Ameryka nie jawi się, jako strona niosąca radość i uwalniająca spod władzy Husajna. Embargo, które zostało nałożone na Irak było przyczyną wielu nieszczęść, głodu, zamieszek - Saad Saad pokazuje nam rzeczywistość od wewnątrz, gdzie normalni ludzi zostali zmuszeni do niegodnego życia, na granicy obłędu, gdzie w głowie pozostają tylko destrukcyjne myśli. Główny bohater jest traktowany, jak zaraźliwa choroba, zamykany i sponiewierany, izolowany i przesłuchiwany. Nie ma dla niego miejsca w Iraku, ani nigdzie indziej, bo Europa to świat, w którym rządzi biurokracja, gdzie uchodźca to szczur, który musi umykać śmierdzącymi kanałami, bez jakichkolwiek perspektyw na ujrzenie promieni słonecznych.

Książka jest współczesną wersją greckiego eposu o przygodach Odyseusza. Saad na swej drodze spotyka otyłego urzędnika z jednym okiem, który przypomina potężnego cyklopa. Towarzyszy w trasie koncertowej Syrenom, alternatywnemu zespołowi muzycznemu, który wprowadza w trans swoich słuchaczy. Trafiając do Włoch nawiązuje bliższą znajomość z blondwłosą Wiktorią, która namawia go do małżeństwa. Niestety, prawdziwe życie to nie powieść, w której możemy domyśleć się pozytywnego zakończenia, w którym bohater dociera do celu swojej podróży, wpada w ramiona ukochanej, żeby wieść skromne, lecz dobre życie. Tutaj wszystko okraszone jest łzami i potem, wymaga ogromnego wysiłku, wręcz wycieńcza i po cichu uśmierca, przy czym nie pozbawia nadziei. 

Nie mogłam oderwać się od czytania, po książkę sięgnęłam wieczorem, a zamknęłam dopiero po dotarciu do ostatniej strony. Podróż Saada jest niesamowita, dla mnie nieprawdopodobna. To historia ukazująca w innym świetle problem uchodźców, ludzi, którzy za sprawą kapryśnego losu zostali zmuszeni do życia w krajach, gdzie wojna zbiera swe żniwa. To również krzyk, który ma zwrócić uwagę na nasze zachowanie, na to, jak traktujemy innych ludzi. Jako prawdziwi humaniści powinniśmy patrzeć na każdego człowieka w ten sam sposób, bez znaczenia, jak wygląda i skąd pochodzi - tymczasem prawda jest gorzka, a my opętani przez strach i pychę. Warto również wyjść na chwilę ze swojego ciała i stanąć z boku, dostrzec, jak dobrze jest żyć w kraju, w którym są sklepy z chlebem, opieka lekarska ze szczepionkami, księgarnie pachnące drukiem. Niesamowita historia, Schmitt w najlepszej formie.

Ocena: 5 / 6 

14 komentarzy:

  1. No tak. Odczucia co do prozy Schmitta zawsze beda nas roznic, ale to dobrze, bo moge poznac inny punkt widzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że Schmitt ma lepsze i gorsze książki, ale niektóre z nich są godne uwagi. Lubię jego poczucie humoru i wrażliwość.

      Usuń
  2. Mam ją na półce;)i wiedze ze bedę musiała czym prędzej się za nią zabrać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bardzo aktualna tematyka :)

      Usuń
  3. Od dawna nie czytałam nic Schmitta, następnym razem w bibliotece zwrócę uwagę na "Ulissesa z Bagdadu", intryguje mnie pomysł współczesnej Odysei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, autor w bardzo pomysłowy sposób uwspółcześnił starą historię :)

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie tą recenzją. Bardzo lubię tego autora więc gdy będę miała okazję przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, ja również jestem fanką Schmitta :)

      Usuń
  5. Dawno nie czytałam Schmitta, a bardzo lubię jego książki. "Ulissesa z Bagdadu" jeszcze nie miałam w swoich rękach, mam więc coś do nadrobienia. Bardzo chętnie sięgnę po tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zatęskniłam za jego prozą, stąd ten wybór - muszę przyznać, że już niewiele pozostało książek Schmitta, których nie znam :)

      Usuń
  6. Lubię twórczość Schmitta i zawsze chętnie po nią sięgam. Nie czytałam jeszcze "Ulisses z Bagdadu", ale na pewno zrobię to w bliższej lub dalszej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeśli jesteś zainteresowana tematyką współczesnego Odyseusza, zagubionego we świecie, to nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  7. Ty wiesz, że to znowu coś dla mnie. Schmitt ma swój styl, który nigdy mi się nie znudzi. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.