3 stycznia 2013

"Złodziejka książek" Markus Zusak (#82)


TYTUŁ: Złodziejka książek
TYTUŁ ORYGINALNY: The book thief
AUTOR: Markus Zusak
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2008

LICZBA STRON: 495

W trakcie podróży pociągiem umiera mały chłopiec a matka na skraju obłędu i fizycznego wyczerpania, umieszcza swoje drugie dziecko w rodzinie zastępczej. Tym dzieckiem jest kilkuletnia Liesel, która ukochała sobie książki. Pierwszą lekturą, jaką zdobyła był Podręcznik grabarza, znaleziony w śniegu obok pochowanego w ziemi braciszka. Dziewczynka trafia do Molching, miasteczka niedaleko Monachium, w którym mieszkają jej nowi rodzice - Rosa i Hans, ona szalona choleryczka, on pan gąbka, który chłonie w siebie zmartwienia wszystkich wokół. Liesel zdobywa sympatię wielu ludzi, w tym odważnego chłopca o przezwisku Rudy. Nadchodzą mroczne czasy, kiedy Żydzi zamykani są w obozach, a mężczyźni zostają zmuszeni do walki za cudze ideały. Do domu Rosy i Hansa trafia Max, młody Żyd, który ponad wszystko pragnie żyć i poświęci temu wszystko, nawet długie zamknięcie w piwnicy na Himmelstrasse, ulicy, która niewiele ma wspólnego z niebem.

Ta książka posiada wszystko, czego oczekuję po lekturze. Ciekawy narrator, którym jest Śmierć, jego zmęczenie i smutek, działają na wyobraźnię milion razy bardziej, niż ludzkie opowieści z nutką egzystencjalnej goryczy.  Moje gardło wiele razy zapominało przełykać ślinę, a nos zacinał się w połowie wdechu, uszy zamykały się na otoczenie, niczym kwiaty wieczorem, zostałam odcięta od rzeczywistości i wrzucona do domu Liesel, aby tam ukryć się w kącie i obserwować. Autor zrobił wszystko, żebym pokochała bohaterów, polubiła lub odepchnęła od siebie, nie było średnich kreacji, wszystkie zostały doskonale skrojone. Przywiązałam się do ich czerstwego chleba smarowanego cienką warstwą marmolady i do miski z gorącą grochówką. Zaakceptowałam krzątaninę na dźwięku alarmu, mało tego, biegłam z nimi do piwnicy i tym samym przerażonym wzrokiem ogarniałam twarze obok. Płakałam nad losem Maxa, nad losem książek, nad losem zwykłych i niezwykłych obywateli, którym nie dano żadnego wyboru.

W swoim życiu przeczytałam wiele książek dotyczących II wojny światowej, ale najbardziej poruszają mnie historie opowiedziane z perspektywy dzieci. Niewinne istoty, przymierające głodem i pozbawione słodyczy lepkiego budyniu, ciepła aromatycznej kąpieli, lalki czy samochodziku, ze wszystkimi kończynami czy kołami. To boli najbardziej, gdy umiera dziecko, które nigdy nie tańczyło przytulone do ukochanej osoby, nie zaznało smaku pierwszego pocałunku, nie poczuło powiewu wolności, jaką daje dorosłość. Jestem zafascynowana osobą Liesel, która w mrocznych czasach bombardowań, korowodów Żydów, strachu i chłodu, pozwoliła porwać się słowom. Książki są dla mnie bardzo ważne (zabijcie mnie, jeśli macie zamiar je wszystkie spalić), dlatego z przyjemnością śledziłam przygody głównej bohaterki i jej kolejne akty złodziejstwa. Nie jestem pewna, czy odważyłabym się na podobny ruch, czy potrafiłabym czytać w niepewnych czasach głodu i smutku. Czy byłabym w stanie utrzymać książkę w dłoniach, w zimnym pokoju, w nikłym świetle lampy?

Nie będę pisać, że warto sięgnąć po tę książkę. Jeśli nie stronicie od smutnych, słodko-gorzkich historii o ludzkim okrucieństwie i walce o lepszy byt, o przyjaźni, miłości...to nie wyobrażam sobie, żebyście mogli przejść obojętnie obok Złodziejki książek. Uważajcie na swoje lektury, bo Liesel nie zawaha się ich ukraść. Przede wszystkim miejcie oczy szeroko otwarte, bo Liesel może również ukraść wasze serce.

OCENA: 6 / 6

59 komentarzy:

  1. Ależ Ci zazdroszczę tej książki ;)
    Zaczęłaś nowy rok od mocnej lektury. Mam nadzieję, że mnie również uda się poznać tę wzruszającą historię. Swoją drogą, chyba nie miałam jeszcze do czynienia z książką, w której narratorem jest Śmierć. Ciekawy literacki zabieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, lektura jest mocna i spełniła wszystkie moje oczekiwania - to jak orzeźwiający powiew powietrza, po kilku dniach spędzonych w stęchłej piwnicy w towarzystwie stęchłych książek ;)

      Usuń
  2. Cieszę się, że Ci się spodobała! "Złodziejka książek" jest absolutnie niesamowita i jeszcze długo zostaje w pamięci :) Na pewno ja będę do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, w planach mam wrócić do niej za rok - to jedna z tych książek, którą można czytać w nieskończoność.

      Usuń
  3. Ja nie stronię i na pewno przeczytam:) Karola jak dobrze, że wreszcie mogę delektować się twoimi recenzjami!Cieszę się, że trafiłaś na książkę, która zrobiła na tobie duże wrażenie:) Jest nadzieja, że nie przestaniesz nam się tu odkrywać:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również cieszę się, że trafiłam na taką książkę (teraz czytam kilka wspaniałych książek, to takie orzeźwiające). Martuś, polecam Ci "Złodziejkę", coś wspaniałego.

      Usuń
  4. Koniecznie muszę przeczytać "Złodziejkę książek", bo mam ją w planach już od dawna, a po Twojej recenzji czuję, że bardzo przypadnie mi do gustu. Moje serce chętnie da się ukraść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie musisz go chować, Liesel jest urocza, na pewno zaopiekuje się Twoim sercem. :)

      Usuń
  5. Podzielam Twoją opinię na temat książki;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobno bardzo dobra książka. Na pewno ma wiele ciekawych i poważnych tematów w sobie. Interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja! :) A książkę w przyszłości na pewno przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, książkę polecam serdecznie :)

      Usuń
  8. "on pan gąbka, który chłonie w siebie zmartwienia wszystkich wokół" - świetnie to napisałaś :)

    A książkę mam w planach od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że będziesz mogła przeczytać "Złodziejkę" :)

      Usuń
  9. Jestem zachwycona ta książką, ogrom emocji w prostym przekazie jest zatrważający. Polecam również "Posłańca".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłaniec stoi na półce wtulony w Złodziejkę, czeka na swoją kolej.

      Usuń
  10. Nie spotkałam się chyba z ani jedną negatywną recenzją tej książki. Po prostu muszę przeczytać! Czuję się bardzo zachęcona :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również i bardzo dobrze. Nie wyobrażam sobie, żeby było w tej książce coś złego.

      Usuń
  11. Taka to ma szczęście! Chciałabym przeczytać tę książkę i znaleźć ją w swojej domowej biblioteczce. Zwłaszcza, że dostała najwyższą notę u Ciebie, a nie często się to zdarza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, mam szczęście, bo mogłam przeczytać tak wspaniałą książkę :)

      Usuń
  12. Kiedy tylko spojrzałam na okładkę wiedziałam, że będzie to świetna książka. Obym kiedyś miała okazję to sama sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach, bo nie przeczytać jej to błąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto, wszystko w człowieku zmienia się po tej lekturze.

      Usuń
  14. Niestety ja jestem zbyt wraźliwa na ksiązki o dzieciak i wojnie. Ryczałabym jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, ja rzadko płaczę, a tutaj wyłam, jak głupia.

      Usuń
  15. Intrygujący tytuł, chociaż mi przywiódł na myśl raczej powieść o pisarce, albo coś takiego, niż historię wojenną. Bardzo mi się też podoba ten zabieg z postawieniem Śmierci w roli narratora- nigdy się z tym nie spotkałam i jestem bardzo ciekawa, jak to wypadło. Tematyka też jak najbardziej godna uwagi. Ale na razie jestem jakoś wrażliwsza na TAKIE książki, więc poczekam z szukaniem tej lektury. Aczkolwiek tytuł zapisuję sobie pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy normalny człowiek, będzie płakał w trakcie czytania tej książki. Trzeba odpowiednio nastawić się do lektury, jeśli nie jesteś gotowa na masę wzruszeń, to lepiej poczekać na lepszy czas :)

      Usuń
  16. Odkąd tylko przeczytałam pierwszą recenzję tej pozycji, nie mogę się doczekać aż będę miała okazję ją przeczytać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo czekałam na możliwość przeczytania tej książki, grunt, żeby nie poddawać się :)

      Usuń
  17. Tyle dobrego się już słyszałam i czytałam o tej książce, że po prostu MUSZĘ ją przeczytać. A tu proszę, kolejna pozytywna recenzja:)
    Bardzo ładnie napisałaś o tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komplement :) Polecam książkę, jest niesamowita, poruszająca i mądra.

      Usuń
  18. Ogromnie się cieszę, że "Złodziejka książek" Ci się spodobała - mnie zauroczyła i poruszyła kilka lat temu. Kiedy myślę o tej książce, zawsze przychodzi mi również do głowy "Chłopiec w pasiastej piżamie" - wstrząsająca i bardzo dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam ekranizację "Chłopca..." - ryczałam połowę filmu, podobnie było w trakcie czytania "Złodziejki...".

      Usuń
  19. Kochana, w końcu udało Ci się znaleźć powieść, która zawładnęła Twoim sercem. Oczywiście, od dawna mam w planach tę książkę, bo zbiera same pozytywne opinie, zatem na pewno jest tego warta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem niezwykle szczęśliwa, że sięgnęłam akurat po tę książkę. Miałam już powyżej uszu średnich czytadeł.

      Usuń
  20. Piekna ksiazka, jedna z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ufam w stu procentach Twojej ocenie, z resztą sama od dawna mam chrapkę na "Złodziejkę książek" (co zapewne wiesz), więc obiecuję sobie, że w najbliższym czasie koniecznie ją przeczytam. Obok takiej literatury nie można przejść obojętnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można! Fabuła i wykonanie to majstersztyk, poza ostatniej stronie należy wstać i bić brawo! :)

      Usuń
  22. hmmm widziałam tę książkę ostatnio w bibliotece
    będę musiała na nią zapolować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dużo osób chwali ,,Złodziejkę książek''. W sumie, to chyba nie znalazłam w sieci żadnej negatywnej o niej recenzji. I ja muszę ją wreszcie poznać. Chyba nawet dziś przespaceruje się do mojej biblioteki i popytam o nią.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam pod wrażeniem tak dużej liczby pozytywnych opinii - na szczęście Mikołaj przyniósł mi tę książkę i mogę do niej wracać, kiedy tylko zechcę :)

      Usuń
  24. Skoro dałaś jej 10, to już wiem że książkę koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko oceniam tak wysoko, to naprawdę trzeba przeczytać.

      Usuń
  25. Mam te książkę na półce i ufam, iż i mnie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także ją mam, ale jakoś mi z nią nie po drodze :( Chyba czas to zmienić!

      Usuń
    2. Dziewczyny, nie bójcie się, książka jest wspaniała, na pewno przyspieszy bicie Waszych serc! :)

      Usuń
  26. Od dawna mam tę książkę w planach, a po tak wysokiej nocie i jakże pozytywnej recenzji, stwierdzam iż po prostu muszę ją mieć! :3

    ps. Na moim blogu właśnie wystartował konkurs, w którym do wygrania "Giń" Hanny Winter.
    Szczegóły tutaj:
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/2013/01/zimowy-konkursik-3.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka niesamowicie ciekawa, nie mogłam się oderwać. Nie dziwię się, że dostała od Ciebie najwyższą ocenę, bo z pewnością na nią zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno już nie oceniłam książki na 10 (odkąd prowadzę bloga, to pierwszy raz) - to dużo dla mnie znaczy.

      Usuń
  28. Ta książka czeka na mnie już od dłuższego czasu, ale muszę mieć na nią odpowiedni nastrój, bo powieść na pewno nie zalicza się do tych 'lekkich, szybkich i przyjemnych'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, ale czyta się ją jednym tchem - nie sposób jest się oderwać.

      Usuń
  29. Jestem pewna, że Liesel może skraść mi serce :) Właściwie już to zrobiła, bo jestem zaczarowana książką, choć jeszcze jej nie przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej :)

      Usuń
  30. Zgadzam się z Tobą na całej linii. Czytałam "Złodziejkę książek" dokładnie rok temu, dostałam ją w prezencie gwiazdkowym, do dziś stoi na honorowej półce, bo należy do moich ukochanych książek. Wzruszająca i piękna historia, nigdy jej nie zapomnę i polecam absolutnie każdemu, bo warto spojrzeć na wojnę z innej perspektywy, z perspektywy niemieckiej dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wartościowy komentarz! :) Jest dokładnie tak, jak napisałaś. Książka jest niesamowita i warto ją polecać.

      Usuń
  31. Jedna z najwspanialszych książek, które kiedykolwiek przeczytałam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie również strasznie się podobała ta lektura, czytało się bardzo przyjemnie. Ta książka udowodniła potęgę słowa.
    Pozdrawiam
    http://argia39.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.