28 lutego 2013

"Dom duchów" Isabel Allende (#109)

 
TYTUŁ: Dom duchów
TYTUŁ ORYGINAŁU: La casa de los espiritus
AUTOR: Isabel Allende
WYDAWNICTWO: Muza
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012
LICZBA STRON: 525
 
"Wuj chodził nago po korytarzach i skakał, jak karateka, a drugi leżał przywalony kupą książek, dziadek rozbijał laską aparaty telefoniczne i kwietniki na tarasie, matka wymykała się z domu z pajacowatą torebką, babka poruszała trójnożnym stolikiem i grała Chopina, nie otwierając pianina."*
 
To jest życie Alby, najmłodszej z rodu Trueby. Esteban, jej dziadek, jest głową rodziny i wnikliwym obserwatorem, który rozlicza się z przeszłością i wspomina dobre czasy. Jesteśmy świadkami jego pierwszej miłości do dziewczyny przypominającej syrenę, oraz małżeństwa z jej młodszą siostrą, które zostało zawarte z obowiązku. Dzieci Estebana - jego córka i synowie bliźniacy, to niespokojne dusze, artyści, dobroczyńcy. Ich świat to dom wypełniony duchami i matka, będąca łącznikiem pomiędzy żywymi, a umarłymi. Nic nie jest takie, na jakie wygląda i trzeba nauczyć się, jak odróżniać zjawy od służących.
 
Autorka z ogromnym wyczuciem połączyła rzeczywistość ze światem duchów, w którym solniczki unoszą się nad stołem, a za zasłonami ukrywają się półprzezroczyste zjawy. Realizm magiczny to smakowity kąsek, powieść nabiera niecodziennych kolorów, jest jak niebezpieczny ładunek, wybucha i oślepia. Zazwyczaj sięgam po książki, w których wszystko można dotknąć, wyjaśnić, określić i zamknąć w szufladzie, lecz Allende sprawiła, iż zatęskniłam za magią, za czymś więcej, niż podłoga i ściany. Tutaj duchy pojawiają się rzadko, czasami bez powodu, ale otoczone są atmosferą tajemniczości, czegoś niesłychanie ulotnego, co wywołuje gęsią skórkę i zwiększa czujność. Bardzo realistyczne opisy, jak chociażby poród, wynagradzane są bajkowymi wizjami kobiet z zielonymi włosami i nierealnymi siostrami Mora, które organizują seanse spirytystyczne.
 
Chciałabym również podziękować autorce, za stworzenie cudownych bohaterów. Jak zwykle nikt nie jest biały lub czarny - każdy ma swoje zalety i wady. Nestor rodu potrafi strzelać z karabinu na oślep i machać siekierą , ale również jest zdolny do szeptania słodkich słówek i czułych gestów. Clara, jego żona, to kobieta, która potrafi porozumiewać się z duchami, zaskakuje swoją bezinteresowną dobrocią wobec ubogich, lecz krzywdzi bliskich milczeniem. Blanca, córka Estebana, to dzikie stworzenie, które zostaje poskromione przez dorosłość i zamknięte w pracowni rzeźbiarskiej. Jaime i Nicolas, bliźniacy o odmiennych charakterach, jeden lekarz z misją, drugi miglanc, który aspiruje do roli przewodnika duchowego. W końcu Alba, dziewczynka oszukiwana od urodzenia, nieznająca swojego prawdziwego ojca, istota krucha, prostolinijna, uległa wobec ukochanego mężczyzny. Mogłabym pisać w nieskończoność o poszczególnych bohaterach, którzy są najmocniejszą stroną tej książki, ale zatrzymam się tutaj, abyście mogli poznać ich osobiście.
 
Dom duchów, to miejsce, w którym dzieją się rzeczy dziwne, ale prawdziwe. Trudne relacje pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny podżegane są przez zmiany polityczne i reformy społeczne. Różnica wieku komplikuje sprawy i staje się przepaścią, nad którą nie można zawiesić mostu. Każdy chce decydować o własnym życiu, ale wszyscy są kierowani przez Estebana. Wspaniały język, zabawne sytuacje przeplatane z momentami mrożącymi krew w żyłach, niesamowite przygody i czarujący bohaterowie, czyli okna i drzwi domu, w którym wszystko jest możliwe.
 
* s. 366-367
Ocena: 6 / 6 

10 komentarzy:

  1. Ogromnie sie ciesze, ze ta ksiazka jeszcze przede mna. Dwa poprzednie tomy bardzo mi sie podobaly, a widac, ze szykuje sie kolejna, literacka uczta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorka zachwyciła mnie "Córką fortuny" i wiem że przeczytam pozostałe jej powieści. Mam nadzieję, że ta poruszy mnie równie silnie jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że tak Ci się podobała, bo to jedna z moich ukochanych książek :) Chyba muszę przeczytać ją ponownie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja przygoda z magicznym światem domu duchów również była udana. To taka proza którą się chłonie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham! Jedna z moich ulubionych książek! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesująca powieść. Najbardziej przemawia do mnie fakt, że zawiera zabawne sytuacje przeplatane z momentami mrożącymi krew w żyłach. To coś zdecydowanie dla mnie. Lubię takie połączenie humorystycznych akcentów z mocną grozą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę książkę, za atmosferę, za kreację bohaterów, za zgrabne połączenie magii i realistycznych zdarzeń. Polecam też "Córkę fortuny" tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Parsknęłam śmiechem, kiedy przeczytałam zamieszczony przez ciebie cytat. Wiesz Karolko, że nie przypominam sobie, żebym czytał kiedyś tego typu książkę? To co o niej napisałaś bardzo mnie zaintrygowało i chętnie zapoznam się bliżej z dziadkiem, który leżał przywalony kupą książek (swoją drogą, to musi być fascynujące przeżycie). Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Poszczególne wątki powieści zatarły się w mojej pamięci, ale na pewno nigdy nie zapomnę atmosfery "Domu duchów" i emocji, jakie towarzyszyły mi podczas czytania. Książki Allende są dla mnie gwarancją dobrej literatury.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.