5 lutego 2013

"Dom marzeń" Erich Maria Remarque (#97)



TYTUŁ: Dom marzeń
TYTUŁ ORYGINAŁU: Die Traumbude
AUTOR: Erich Maria Remarque
WYDAWNICTWO: Rebis
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Poznań 2004
LICZBA STRON: 174

Fritz Schramm, to człowiek, który potrafi zdobyć sympatię każdego mieszkańca niewielkiego miasteczka Osnabruck. Malarz, poeta, myśliciel, przyciąga do siebie zagubione dusze, którym próbuje wskazać odpowiednią drogę. Jest nazywany pieszczotliwie "wujaszkiem", a wszystkich przyjaciół traktuje, jak członków rodziny, organizując spotkania przy słodkich sucharkach i mocnej herbacie. Jest świadkiem uczucia, jakie rodzi się pomiędzy Ernstem i Elizabeth, którzy zostają wystawieni na wielką próbę. Czy czas i odległość zniszczą tą miłość?

Powieść wypełniona jest cudownymi wierszami, głębokimi przemyśleniami dotyczącymi aktualnych problemów i spostrzeżeniami, wyszlifowanymi przez nieubłaganie płynący czas. Fritz jest prawdziwym artystą, poświęconym sztuce i bujającym w obłokach. W każdym, nawet najmniejszym przejawie piękna upatruje się boskiej mocy i pozwala ujść wszystkim słowom aprobaty, które cisną się na język. Potrafi pomóc każdemu - zdeprawowanej Trix, młodej pannie, która uciekła z domu, żeby wieść żywot kochanki u boku zepsutego i bogatego mężczyzny; delikatnej Elizabeth, która postanawia poświęcić się dla chorych dzieci; Pauli, która igra z ogniem i uwodzi młodych mężczyzn; a przede wszystkim Ernstowi, który zamroczony pożądaniem, porzucił przyjaciół i wpadł w ramiona śpiewaczki operowej. Pomimo wielu problemów i rozchwianych emocjonalnie przyjaciół, Fritz nie traci pogody ducha i tylko w samotności oddaje się wspomnieniom, tęsknie wpatrując się w portret ukochanej Lu:

Tyś moje niebo, cisza cisz -
Mój raj na łez padole.
O, przymknij moje oczy, zniż,
Ogarnij twym spokojem.*

Powieść została skończona w 1920 roku i stanowi swoisty zapis osobistych przeżyć autora. Remarque sugeruje, że życie mężczyzny jest zależne od kobiety, która z pozoru słaba i cicha, potrafi opętać i rozpalić ogień za pomocą kilku sztuczek: tajemniczego uśmiechu, spojrzenia rzucanego spod przymkniętych powiek, delikatnie ochrypłego głosu. Nawet śmierć nie jest w stanie ochłodzić prawdziwej miłości, a wybranka serca żyje w mężczyźnie, nawiedzając go podczas samotnych nocy i bladych poranków. Ponadto autor dokonał podziału kobiet na dwa rodzaje: te dobre, uczciwe i skromne oraz te mroczne, ciemnowłose, którym do twarzy jest z papierosem wetkniętymi pomiędzy pokryte czerwienią wargi. Oczywiście, jak łatwo jest domyślić się, te drugie są zmorą mężczyzn, to przez nie pękają serca i traci się zdrowy rozsądek. Remarque w piękny sposób opisał rozterki dręczące zakochanych, chociaż momentami było to zbyt melodramatyczne.

Mam również dobrą radę - jeśli w Wasze ręce wpadnie wydanie z 2004 roku, to nie czytajcie opisu na okładce, bo odkrywa całą treść książki, a zarazem odbiera całą przyjemność z odkrywania kolejnych stron powieści. Nie umiem pogodzić się z kiepskimi blurbami, w  których "dobre dusze" streszczają całą zawartość książki, lub posługują się utartymi frazesami, jak chociażby "rewelacja, powieść roku, musisz to przeczytać". Cenię sobie opisy, które w delikatny sposób sugerują, co odnajdę w środku - potrzebuję tylko kilku informacji na temat fabuły i nastroju danej powieści. Pomijając niefortunne wydanie, pragnę polecić Wam Dom marzeń - ta niewielka książeczka niesie ze sobą zapach lata, biszkoptów, kawy i delikatną woń róż, a wszystko to skumulowane jest w niewielkim pokoju, w którym jedni umierają, a inni budzą się do życia.

*s. 158

Ocena: 4 / 6
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwania  "Z literą w tle" (w tym miesiącu "R").

18 komentarzy:

  1. Tyle dobrych książek, a tak mało czasu...
    Podoba mi się sugestia autora na temat kobiet, coś w tym jest, dlatego czuję, że lektura tej książki, może być dla mnie ciekawym doświadczeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zgadzam się z podziałem kobiet na diablice i anielice :) Ja również ubolewam nad nieubłaganie płynącym czasem...

      Usuń
  2. bardzo chciałabym to przeczytać... bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, książka do dostania w wielu sklepach, na Allegro nawet za złotówkę :)

      Usuń
  3. Nie czytam tego co piszesz poza końcówką, gdyż zamierzam tę książkę przeczytać. Obecnie kończę "Przystanek na horyzoncie. Poszukam z tą okładką, gdyż ta kobieta Modiglianiego na niej postać urzeka.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, to dzięki reprodukcji zwróciłam uwagę na ten tytuł :)

      Usuń
  4. Fabuła może nie do końca mnie porywa, ale za to wielki plus za okładkę z dziełem Modiglianiego - aż chce się sięgnąć po taką książkę bez względu na podejmowaną w niej tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Tirindeth, dla nas, historyków sztuki to najlepszy wabik :)

      Usuń
  5. Mam mieszane uczucia, co do tej książki i chyba jednak się na nią nie zdecyduje, gdyż nie lube poezji i nawet jeśli występuje sporadycznie w fabule, to mimo wszytko mnie zniechęca. Wolę bardziej prosty, konkretny przekaz. Ponadto widzę, że cała w/w powieść jest w takim refleksyjnym, czasem wręcz melodramatycznym nastoju, dlatego jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam poezję wplecioną pomiędzy prozę - największe wrażenie zrobił na mnie "Zapach cedru", wspaniałe wiersze oddały atmosferę książki. :)

      Usuń
  6. Ktoś skopał sprawę z okładką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bez przesady, ja lubię Modiglianiego, a "Portret w słomianym kapeluszu" pasuje do miejsca akcji :)

      Usuń
  7. Z twórczości E. M. Rematque`a moją ulubioną powieścią jest "Łuk triumflany", ale i ta pozycja ma swoje miejsce na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Łuk triumfalny,polecam :)

      Usuń
    2. Będę o tym pamiętać :)

      Usuń
  8. Takiej książki mi potrzeba! A blurby denerwują mnie nie od dzisiaj... Czasem nawet sięgam po lektury zupełnie w ciemno, bo obawiam się, że opisy z tylnej okładki odsłonią przede mną wszystkie karty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę przeczytać, co czeka mnie w środku książki, ale ubolewam nad brakiem umiejętności osób, które tworzą opisy na okładkach...

      Usuń
  9. Poezja występująca w książce przeważyła szale, by książkę umieścić na listę do przeczytania, zresztą jestem przez nią właśnie jej bardzo ciekawa
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.