13 lutego 2013

"Martha Marcy May Marlene" (2010) - recenzja filmu (#5)


TYTUŁ ORYGINALNY: Martha Marcy May Marlene
PRODUKCJA: USA
PREMIERA: 2010 

Przerażający obraz kobiety, która postanowiła porzucić życie w sekcie, uciekając przed siebie, dosłownie. Przez las, wzdłuż drogi, do najbliższego miasta z budką telefoniczną, z której wykonuje telefon do siostry. W nowym domu nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, w snach nawiedzają ją bolesne wspomnienia, gwałt, ubezwłasnowolnienie. Sekta, jak koszmar. Jest lider, który dzierży berło i posłuszne owieczki, które wierzą w każde jego słowo. Teoretycznie wiodą spokojne życie na farmie, którą próbują dostosować do własnych potrzeb, aby nie być zależnym od reszty świata. Praktycznie to mężczyźni jedzą pierwsi, a posiłek podawany jest tylko wieczorem, mężczyźni mogą sięgać po kobiety, jak po orzeźwiającą lemoniadę, mężczyźni napadają na domy, nie bojąc się niczego i nikogo. 

Martha jest pod urokiem nowej sytuacji, ale w trakcie kolejnego wtargnięcia na cudzą posesję zostaje złamana widokiem właściciela, zadźganego nożem przez członkinię sekty. Przeraża ją widok krwi oraz lekcje strzelania z broni palnej. Zaczyna rozumieć, że to nie jest dobre, gdzieś po drodze zbłądziła i musi wrócić no normalności. Życie z siostrą, którą nie widziała od lat, jest trudne. Nikt nie wie, co działo się z Marthą i nikt nie rozumie jej dziwnego zachowania. Dziewczyna pływa nago, bo się spać sama, moczy się w nocy, budzi się z krzykiem i w każdym widzi wroga. Piętno sekty odcisnęło się na jej umyśle, jak podeszwa buta na świeżym cemencie. 

Niesamowity film, bardzo poruszający. Akcja rozwija się powoli i nie jesteśmy w stanie zauważyć żadnych oznak nieprawidłowego zachowania - sielanka, farma, uprawa warzyw, kobiety i mężczyźni żyjący w symbiozie. Z każdym snem Marthy dowiadujemy się czegoś nowego, a wszystko wygląda coraz gorzej. Życie po kilku latach spędzonych w sekcie okazuje się być zbyt trudne dla delikatnej Marthy. Od złych wspomnień nie można uciec. Niesamowity obraz, pouczający i niezwykle dosadny. Szokujący i nie pozwalający zmrużyć oczy.
 

12 komentarzy:

  1. To musi być mocny film! Nidy wcześniej o nim nie słyszałam, ale dziękuję, że mi go przybliżyłaś. W filmach można odnaleźć to, czego są pozbawione książki - mnie osobiście niektóre filmy potrafią poruszyć znacznie bardziej niż lektura dobrej powieści...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie - przede wszystkim dlatego, iż filmy poruszają mnie fabułą, grą aktorską i muzyką. Odbiór książki zależy od naszej wyobraźni, a film jest niczym śnienie.

      Usuń
  2. Na pewno ciekawy. Koniecznie muszą go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo interesujący, a przede wszystkim szokujący.

      Usuń
  3. Wydaje się bardzo poruszający i reżyser sięga po ważną tematykę. Niestety rzadko oglądam filmy, choć nie wykluczam, że coś ten film przygna pod moją strzechę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, abyś mogła obejrzeć ten film, gdyż jest wart uwagi.

      Usuń
  4. ten film zrobił na mnie niesamowite wrażenie. do tej pory siedzi mi w głowie, a zaraz po obejrzeniu oglądałam kilka razy dziennie zwiastun. Z jednej strony przeraża, z drugiej strony fascynuje. A scena, w której lider sekty śpiewa Marcie piosenkę jest niesamowita! jego oczy mają ogromną moc przeszywania na wskroś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, to jedna z tych produkcji, które działają jeszcze długo po obejrzeniu. Ja mam wiele przemyśleń na temat filmu, nie sposób pozbierać je w jedną całość. Uwielbiam to, gdy umysł nie przestaje analizować.

      Usuń
  5. Z sekty tak naprawdę nigdy się nie wychodzi. Ona wgryza się w nasz umysł głęboko i na zawsze. Widzę, że jest to naprawdę poruszający, mocny film. Rozejrzę się za nim koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak, jak piszesz. Bohaterka nie potrafiła żyć normalnie, sekta wtargnęła w jej umysł i zakorzeniła się w nim na zawsze.

      Usuń
  6. To musi być świetny film. Czasem żałuję, że nie mam czasu na telewizję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.