4 lutego 2013

"Obiecaj mi" Harlan Coben (#96)


TYTUŁ: Obiecaj mi
TYTUŁ ORYGINAŁU: Promise me
AUTOR: Harlan Coben
WYDAWNICTWO: Albatros
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2007
LICZBA STRON: 415 

Książka Cobena to pozycja, którą przeczytałam w ramach spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki. Sama nie wybrałabym powieści sensacyjnej, gdyż nie jestem zainteresowana wartkimi zwrotami akcji, hukiem strzelanin, bohaterami z kryminalną przeszłością i niewyjaśnionymi zbrodniami. Jest to dla mnie nowe doświadczenie. Obiecaj mi to historia Myrona (nazwisko znane z kilku innych powieści Cobena), który pomaga przyjaciołom w odnalezieniu ich nastoletniej córki. Dziewczyna znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a wokół dzieją się dziwne rzeczy - każdy skrywa jakiś sekret. Myron musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, a także dotrzymać obietnicy: sprowadzić córkę przyjaciół do domu, całą i zdrową.

Szybka akcja, błyskotliwe dialogi, tajemnice i niedomówienia, to główne atuty książki. Autor skupił się na dialogach pomiędzy poszczególnymi bohaterami, ignorując przestrzeń, w której zostali osadzeni. Ta książka to tak naprawdę zapis utarczek słownych i fizycznych. Warto przeanalizować problemy poruszone przez autora. W jakim stopniu mamy wpływ na naszą przyszłość? Czy możemy ufać naszym dzieciom? Jak dobrze znamy samych siebie i swoją rodzinę? Czasami okazuje się, że niewinna twarz, głos pełen skruchy i najmocniejsze alibi nie są jednoznacznym dowodem uczciwości. Coben udowadnia, że nie możemy nikomu ufać, ani tracić czujności, bo nawet najbladszy ślad może okazać się kluczem do rozwikłania zagadki. Zakończenie jest mocne i nie do przewidzenia, co jest wielkim plusem powieści sensacyjnych z wieloma podejrzanymi w tle.

Nie wątpię, że Coben jest mistrzem w swoim gatunku - dla każdego wielbiciela sensacji ta książka okaże się fenomenem. Ja jestem zwolenniczką spokojnych powieści - nie mam na myśli tutaj nudnych bohaterów z niewielką ilością problemów.  Unikam historii, w której bohaterowie ratują się świadomą agresją, w grę wchodzą fizyczne konfrontacje, a nawet broń palna. Obiecaj mi jest rarytasem dla mężczyzn, którzy otaczają się pięknymi kobietami i oczekują wartkiej akcji. Ja, kobieta z duszą poetki nie jestem w stanie docenić starań autora - nie robi na mnie wrażenie zaskakujące zakończenie, sieć intryg i męskie dylematy, równoważniki zdania, zamiast cennych uwag dotyczących poszczególnych sytuacji. Jeśli nie jesteście fanami książek napisanych prostym językiem, gdzie nie liczy się słowo, a jego konkretne znaczenie, to nie sięgajcie po Cobena. Kryminały i powieści sensacyjne potrafią namieszać w głowie, urozmaicają szarą egzystencją, pobudzają krążenie, ale nie skłaniają mnie do głębszych refleksji i nie pozostają ze mną na dłużej - wolę czytać książki, które wpełzają pod skórę na zawsze. Książka otrzymuje ode mnie 2, gdyż zasługuje na uwagę, ale mogłabym ocenić ją na 1 bez wyrzutów sumienia, bo to nie mój świat i nie moja bajka.

Ocena: 2 / 6

30 komentarzy:

  1. Kryminały to nie jest moja bajka, a jeszcze słabe kryminały to już w ogóle ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytywałam kiedyś Cobena, ale każda kolejna jego książka powtarzała do znudzenia pewne schematy, a tych o Myronie Bolitarze nigdy nie lubiłam, więc wcale mnie nie dziwi Twoja opinia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że każda kolejna powieść tego autora jest podobna do poprzedniej. Trochę to nudne ;)

      Usuń
  3. Myślałam, że nieco wyżej ocenisz tę książkę, gdyż na ogół spotykam się z samymi zachwytami nad twórczością Cobena a tutaj jednak małe zaskoczenie. Ja w każdym razie bardzo chce poznać dzieła tego autora, ale nie będę miała już wobec niego zbyt wielkich wymagań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysia, wydaje mi się, że jestem bardzo specyficznym czytelnikiem, zamkniętym w kilku gatunkach podobnych do siebie - sensacja, kryminał, horror są mi obce i nie sprawiają przyjemności.

      Usuń
  4. Myron nie zaskarbił sobie mojej sympatii i to właśnie w tej książce się z nim spotkałam. Nie pamiętam już zupełnie fabuły tej powieści, bo czytałam ją dobrych kilka lat temu, ale raczej nie wywarła na mnie dużego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto chodzi - ja obawiam się, że do 13 lutego (wtedy odbędzie się spotkanie DKK) to już nic nie będę pamiętać. Książka jest dobrą rozrywką, ale niczym więcej.

      Usuń
  5. W sumie wiele osób poleca tego autora, ja osobiście się jeszcze z jego twórczością nie spotkałam. Kiedyś pewnie z ciekawości coś przeczytam, aby się przekonać czy to moja bajka czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że wiele osób poleca Cobena ze względu na wartką akcję i zaskakujące zakończenie, głębi tutaj nie uświadczysz.

      Usuń
  6. Ocena dosyć niska, więc na razie nie będę tracić czasu na tę książkę.
    Nie znam żadnej powieści Cobena, ale zamierzam nadrobić zaległości.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w czym wybierać, Coben to aktywny pisarz :)

      Usuń
  7. Po prostu nie Twój gust:) Mój jak najbardziej i mam tę książkę, choć jeszcze czeka. Widzę , po Twojej biblioteczce, że gustujesz w innej, ale równie intrygującej fabule, co sprawia, ze pokazujesz mnie książki, których nie znam , a być może powinnam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam naprowadzić Cię na tytuły, których wcześniej nie znałaś :) Masz rację, Coben nie trafił w mój gust.

      Usuń
  8. Sądzę, (podobnie jak Ty) że Coben jest mistrzem swojego gatunku. Mogę nawet uwierzyć, że książka wcale nie jest słaba. Ale po raz kolejny, podobnie jak Ty, po prostu nie odnajduję się w kryminałach. Dlatego nie sięgnę, bo wystawię niską ocenę potencjalnie całkiem niezłej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powstrzymałam się przed wystawieniem złej oceny, bo nie chcę tutaj siać zamęt - książka jest dobra, ale nie dla mnie. Zgadzam się z Tobą.

      Usuń
  9. Uwielbiam Cobena, a Myron to moja ulubiona postać (choć Win jest przystojniejszy i bardziej męski) :) Fakt dawno nie czytałam jego książek, ale myślę, że w tej kwestii nic się nie zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Win również zwrócił moją uwagę - tak naprawdę to on nadaje się na głównego bohatera powieści sensacyjnych, jego siła i umiejętności marnują się w obliczu "normalnego" Myrona ;)

      Usuń
  10. Od czasu do czasu lubię urozmaicić swoje lektury takim gatunkiem. A Cobena lubię i cenię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kryminały więc być może, pomimo niezbyt przychylnej recenzji, jednak się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Doskonale rozumiem Twoją ocenę. Sama rzadko sięgam po literaturę sensacyjną, kryminały, thrillery itp. Trudno jest mi wystawić obiektywną ocenę książce, która mimo że jest dobra, nie trafia w mój gust czytelniczy. Cobena nigdy nie czytałam i podejrzewam, że nieprędko sięgnę po jego powieści. Mimo to, chętnie polecę "Obiecaj mi" mojemu chłopakowi, który jest miłośnikiem książek akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że Coben trafi w męski gust, ja jestem zbyt "ograniczona", żeby rozpływać się w książkach o przemocy, broni i sztukach walki ;)

      Usuń
  13. Dasz wiarę, że przeczytałam prawie wszystkie książki Cobena ?:) To nie są książki, które zmieniają światopogląd ale czyta się je z prędkością światła. Nie wnoszą nic odkrywczego, tydzień po lekturze niewiele z nich zostaje w głowie, ale w momencie kiedy się je czyta... człowiek traci rachubę czasu, tzn. ja tracę :) Lubię Cobena, choć zawsze dostaje ode mnie tylko "czwórkowe" noty, sięgam po każdy jego kryminał, trochę z przyzwyczajenia, nie przeczę :)
    Ja to w ogóle jestem taka, z kwiatka na kwiatek: i sensacja, i romans, i kryminał i reportaż i proza polska :)
    Pozdrowienia! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją wypowiedź i zgadzam się ze wszystkim - książka pochłania bez reszty, a jednocześnie nic nie wnosi, niczego nie uczy, nie pobudza. Dobra rozrywka, nic więcej :)

      Usuń
  14. No to widzę, że pierwsza lektura DKK zupełnie nie w twoim stylu:) Ja tam lubię od czasu do czasu dobry kryminał przeczytać, choć bez zbędnej strzelaniny i takich tam.
    Karolko, tak na pocieszenie ci napiszę, że w ramach DKK czytam teraz Cejrowskiego, którego szczerze nie znoszę. Dobrze, że w książce go nie widać. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś, to jest ten ból - chcesz dyskutować o książkach, ale nie zawsze cieszysz się z narzuconych pozycji. Mam tylko nadzieję, że w przyszłym miesiącu wybór padnie na coś lepszego, u mnie i u Ciebie :)

      Usuń
  15. Genialny autor i genialne książki. Tej jeszcze nie czytałem, ale serię o przygodach Bolitara już zacząłem czytać. Dla fanów kryminałów i sensacji pozycja obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dla fanów kryminałów to będzie rarytas, dla mnie jedynie ciekawostka :)

      Usuń
  16. Czytałam i przyznam że napisał naprawdę gorsze książki;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Cobena :D:D:D Pokochałam go za niezawodne trio: Mayron, Esperanza i Win :D
    Szkoda, że książki nie znalazły miejsca w Twoim sercu :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam jakaś książkę tego autora ale jeszcze nic nigdy nie czytałem. Pewnie kiedyś połknę to co mam na półce. Słyszałem jednak opnie o tym autorze, że jego książki to raczej scenariusze filmowe niż powieści. Osobiście wole jednak głębie w powieściach niż wypłaszczenie. O dziwo te powieści miały swego czasu olbrzymie wzięcie w Polsce. No ale trylogia Greya też :P. Jak przeczytam to się wypowiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.