23 marca 2013

"Cywilizacja komunizmu" Leopold Tyrmand (#121)


TYTUŁ: Cywilizacja komunizmu 
AUTOR: Leopold Tyrmand
WYDAWNICTWO: MG
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2013
LICZBA STRON: 257

Tyrmand w fascynujący sposób opisuje zagadnienia związane z komunizmem. W kilkudziesięciu rozdziałach porusza konkretne problemy, Jak się urodzić i Jak umrzeć, Jak być kobietą czy Jak być playboyem, a to wszystko jest tylko wstępem do głębszych rozważań. Autor zastanawia się, jak ludzie mogli funkcjonować w kraju pełnym ograniczeń, przywołuje w pamięci życie w Polsce i Rosji. Na podstawie własnych doświadczeń i historii zasłyszanych w biegu, opowiada o wszystkim, o produkcji pasty do zębów i funkcjonowaniu policji, o podsłuchach i edukacji szkolnej. Czytając tę książkę można płakać i śmiać się na przemian, gdyż Tyrmand przejaskrawia komunizm do bólu, jest szyderczy i jednostronny, nie potrafi odnaleźć pozytywnych stron tego ustroju politycznego:
 
W polskich szkołach pojętni uczniowie twierdzili skwapliwie na egzaminach, że schody wynalazł Rosjanin nazwiskiem Iwan Schodow, Amerykę odkrył Krzysztof Timofiejewicz Kolumbow, a elektryczność niejaki Beniamin Franklinenko.*
 
Tyrmand określa swoje zapiski słowem pamflet - tym samym deklaruje, że jego słowa mają na celu wytknięcie wad komunizmu, posiłkując się encyklopedią: pamflet to utwór literacki zmierzający do zdemaskowania, ośmieszenia i poniżenia osoby, środowiska społecznego, instytucji. Bez wątpienia autor podołał wymogom pamfletu, a nawet zrobił coś więcej. Udowodnił, że człowiek potrafi przystosować się do każdych warunków i nawet w kraju, gdzie w sklepach brakuje podstawowych produktów spożywczych, a dzieci straszone są Ameryką, która w ustach dorosłych zamienia się w istne piekło, można żyć,  Tyrmand, jako przedstawiciel inteligencji, człowiek ambitny, pragnący cieszyć się własnymi sukcesami nie jest w stanie przystosować się do komunistycznej rzeczywistości i na samą myśl o niej, zaczyna pluć jadem. Ten jad wyziera spomiędzy kartek. Każde zdanie kryje w sobie złość, niedowierzanie, smutny śmiech.
 
Nie potrafię ustosunkować się do pamfletu Tyrmanda, bo brakuje mi doświadczenia. Urodziłam się pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku i Cywilizacja komunizmu to reflektor skierowany prosto w oczy, książka oślepiła mnie i długo przecierałam oczy z niedowierzania. Bardzo ciężko jest mi zrozumieć świat, w którym nie mogłabym mieć własnego zdania, prawa do dokonywania wyborów, a przede wszystkim do bycia sobą. Czy potrafiłabym zrezygnować ze studiów, z marzeń, z czytania książek? Czy gdybym miała w perspektywie kilkadziesiąt godzin przesłuchań, a nawet więzienie, to zdecydowałabym się na spacerowanie z niewygodną książką pod pachą? Tyrmand zmusza do przemyśleń, a przede wszystkim pozwala docenić wolność wyboru, jaką mamy teraz.

* s. 28
Ocena: 4 / 6


Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Pani Dorocie, reprezentującej Wydawnictwo MG.
 

9 komentarzy:

  1. Własnie niedawno ją skończyłam masz rację można się przy niej śmiać i płakać. Na blogu już widnieje recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okres komunizmu pamiętam, jak przez mgłę, dlatego nie czuje do niego jakiegoś wielkiego sentymentu, ale mój tata nieustannie opowiada o tych czasach, więc myślę jemu "Cywilizacja komunizmu" przypadnie bardzo do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również czytałam i zgadzam się z Tobą w 100%. Naprawdę warto docenić to, że mamy teraz względnie demokratyczny kraj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będęmusiała przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce,ale po |twojej recce chętnie powrócę do czasów wczesnego dzieciństwa

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyrmanda znam ze znakomitej powieści "Zły", w której narrator przenosi czytelników na ulice komunistycznej Warszawy lat 50. Lubię tego autora za piękny ale i rzeczowy język, który pewnie udało Ci się poznać dzięki "Cywilizacji komunizmu". Bardzo chciałabym zagłębić się w inne dzieła z dorobku literackiego Tyrmanda, dlatego cieszę się, że przeczytałam u Ciebie powyższą recenzję, która może być dla mnie motywacją do sięgnięcia po książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To może być ciekawa pozycja. Sama miałam ledwie parę lat kiedy komunizm się skończył i w znam go właściwie z opowieści rodziców i dziadków. Ciesze się, ze ktoś postanowił napisać książkę o tym systemie. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki, więc tym razem chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawkuję sobie opowiadania Tyrmanda, które dają mi taką rozkosz czytelniczą, że szkoda mi kończyć tę książkę. Ten człowiek ma w swoim sposobie pisania co takiego, że nawet kiedy pisze o zwykłych nic nieznaczących (pozornie) codziennych sprawach, czerpię z tego garściami. Trochę się boję sięgnąć akurat po "Cywilizację komunizmu" ze względu na brak głębszego rozeznania w temacie, ale pewnie moja ciekawość kiedyś wygra ze strachem. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.