17 marca 2013

"Ostatni raz" Anna Gavalda (#118)


TYTUŁ: Ostatni raz
TYTUŁ ORYGINAŁU: L'echappee belle
AUTOR: Anna Gavalda
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2010
LICZBA STRON: 117

Garance wybiera się w podróż wraz z bratem i jego żoną na ślub kuzynki. Droga jest ciężka, gdyż bratowa Garance to kobieta pedantyczna, zrzędliwai negatywnie nastawiona do rodziny męża. Na ślubie spotykają Lolę i razem z nią postanawiają uciec do rodzinnego zamku, gdzie czeka na nich Vincent. Garance, Simon, Lola i Vincent to wyjątkowe rodzeństwo, które odnajdzie w sobie nawzajem pocieszenie.
 
Świetni bohaterowie - Garance, młoda dziewczyna, która marzy o karierze, za wszelką cenę pragnie wrócić do wspaniałych czasów dzieciństwa. Lola, dojrzała kobieta, matka dwójki dzieci, rozwódka, poświęca się innym. Simon (biedny facet, współczuję mu, jego żona doprowadzała mnie do wściekłości) w szponach strasznego małżeństwa. Vincent, pan na włościach, oprowadza wycieczki po rodzinnym zamku i jest zakochany po uszy w dziewczynie, która odrzuca jego awanse. Każdy z nich jest inny, ale razem są niezniszczalni, nietykalni i tworzą jedność (tutaj można zerknąć na okładkę i uśmiechnąć się pod nosem, bo pomarańcza i jabłko przytulają się do siebie tworząc wyjątkowy owoc, dziwaczny, ale harmonijny). Ich dialogi rozśmieszały mnie do łez. To właśnie rozmowy są najważniejsze w tej książce i na nich skupiła się autorka. Za pomocą słów, które wrzuciła do gardeł poszczególnych osób, odmalowała wyjątkowy obraz rodzeństwa, które darzy się miłością i szacunkiem.
 
Uwielbiam styl Gavaldy. Prosty, mocny przekaz ubrany w skromną sukienkę, bez zbędnych dodatków i świecidełek. Ogromna dawka humoru i dystans, książka napisana bez zadęcia, lekka (wspomnę, że to tylko sto stron i trochę), po brzegi wypełniona uczuciami. Jakimi? Wszystkimi, jakie możemy sobie wyobrazić - od nienawiści po miłość. Dla każdego, kto ma brata lub siostrę, będzie to podróż do czasów dzieciństwa, bodziec do sięgnięcia po stare albumy ze zdjęciami. Ze wzruszeniem wspominam przygody, które przeżyłam z siostrą u boku - czasami było wesoło, czasami smutno, ale zawsze magicznie i wyjątkowo. Gdy byłam młodsza nie doceniałam siostry i uważałam, że życie byłoby lepsze, gdybym była sama (tutaj należy wspomnieć o zazdrości, chciałam mieć całą miłość mamy dla siebie), ale teraz nie wyobrażam sobie, żeby spełniły się moje dawne marzenia. Rodzeństwo to cenny dar, o który warto dbać i chronić, żeby nie upadł na twardą ziemię i nie rozbił się, jak kryształowy wazon.
 
Gavalda jest bardzo inspirująca, w swoich książkach ukrywa tytuły książek, filmów i piosenek, które warto byłoby poznać (mam zamiar obejrzeć "Tylko nie w usta" dzisiaj wieczorem). Myślę, że warto sięgnąć po Ostatni raz, po historię ludzi, którzy spotykają się w wyjątkowym momencie. Każdy z nich jest na zakręcie i dopiero w objęciach brata lub siostry odnajduje odpowiedź, dzięki czemu jest w stanie zacząć wszystko od nowa. Ja jestem wzruszona i mile zaskoczona.
 
Ocena: 5 / 6

18 komentarzy:

  1. To chyba nie jest powieść dla mnie. Ale okładkę ma ładną.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory nie słyszałam o tej książce, ale bardzo zacheciłaś mnie, swoja recenzją. Chyba jednym minusikiem w niej będzie że ma tylko 117. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że czytałam kiedyś jakąś książkę Gavaldy. Najbardziej zapadł mi w pamięć skromny styl pisarki i dystans, który pozwala trzeźwo ocenić rzeczywistość. Jakiś czas temu widziałam też film "Po prostu razem", który jest ekranizacją jej powieści. Bardzo mi się podobał - polecam Ci go obejrzeć, jeśli będziesz miała chwilkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z ksiazek Anny Gavaldy mam tylko nieprzeczytana "Po prostu razem". Zobacze, czy styl pisarki mi odpowiada, a potem zastanowie sie nad "Ostatnim razem". Ciekawe, czy Gavalda zachwyci mie swoim stylem tak jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie mam rodzeństwa, czego jako osoba dorosła bardzo żałuję, ale chętnie przeczytałabym "Ostatni raz", bo dawno nie czytałam nic Anny Gavaldy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam tę książkę już dawno w weltbildzie, ale jeszcze czeka na swoją kolej. Cieszę się, że tak dobrze się zapowiada. Tak przy okazji polecam Ci zajrzenie do outleta weltbilda na Zielonej w Łodzi. Byłam tam w piątek, kupiłam 6 nowych książek za 25 zł. Cena jednej to ok. 4-5 zł, gdyż na wszystkie tytuły jest rabat 87%. Ludzi mnóstwo, wyrywali sobie książki z ręki. A podobno tak mało osób czyta... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, byłam tam dzisiaj i pozostał tylko kurz na półkach, ale dziękuję za informację :):):)

      Usuń
  7. czytałam jedną książkę Gavaldy i jakoś mnie szczególnie nie zachwyciła, ale po twojej recenzji chyba jeszcze dam szansę tej autorce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię taki mocny, prosty przekaz bez zbędnych ubarwień, dlatego już sam ten aspekt mnie zachęca do sięgnięcia po ,,Ostatni raz''.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki i nie było to udane spotkanie. Dlatego jak na razie kolejne sobie odpuszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O pisarce słyszałam, ale jakoś nigdy nie miałam okazji przeczytać żadnej jej książki. Może to się zmieni właśnie za sprawą tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli nie czytałaś "Po prostu razem" to polecam! "Ostatni raz" to ciekawa książka, ale mam wrażenie, że dopiero dłuższa powieść pozwala autorce na rozwinięcie skrzydeł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka niepozorna książka, a tyle emocji. Muszę przeszukać swoje półki, bo gdzieś ją tam kiedyś widziałam :)

    P.S.
    Wyróżniłam Twój blog w ramach Creative Blog Award :)

    Szczegóły w linku:
    http://kronikachomika.blogspot.com/2013/03/creative-blog-award.html

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również uwielbiam styl Gavaldy ;) Z jej dorobku nie czytałam jeszcze "Po prostu razem". Film na podstawie tej książki również zamierzam obejrzeć, ale u mnie po kolei - najpierw książka!
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przybieram się do poznania twórczości Gavaldy, bo słyszałam o niej wiele dobrego. Świetnie, że autorka w swoich książkach przemyca wiele tytułów filmów czy piosenek, dzięki czemu czytelnik może ciągle poszerzać swoje horyzonty i poznawać coś, z czym nigdy wcześniej nie miał do czynienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam jedną z książek tej autorki i spodobał mi się jej styl i podejście do tematu. chętnie sięgnę zatem po inne tytuły Anny Gavaldy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam nic tej autorki, ale trzeba będzie to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.