11 marca 2013

"Samotność liczb pierwszych" Paolo Giordano (#114)


TYTUŁ: Samotność liczb pierwszych
TYTUŁ ORYGINAŁU: La solitudine dei numeri primi
AUTOR: Paolo Giordano
WYDAWNICTWO: W.A.B.
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2010
LICZBA STRON: 331 

Liczby pierwsze dzielą się tylko przez 1 i przez siebie. Stoją na swoich miejscach w nieskończonym szeregu liczb naturalnych, ściśnięte, jak wszystkie, między dwiema innymi liczbami, ale mają w sobie coś, co różni je od innych. To liczby podejrzliwe i smutne. *

Ona, Alice. Kobieta, która w dzieciństwie uległa wypadkowi, przez co utyka, nazywana jest Kaleką. On, Mattia. Mężczyzna, który w dzieciństwie pozostawił upośledzoną siostrę w ciemnym parku, dziewczynka zaginęła bez wieści. Ona, pasjonatka, zakochana w fotografii. On, geniusz matematyczny, zamknięty w pokoju, pochylony nad obliczeniami. Ona, anorektyczka. On, miłośnik samookaleczenia.

Analiza ludzkiej samotności, jakiej jeszcze nie było. Wyobcowanie teoretycznie na własne życzenie, praktycznie spowodowane traumatycznymi przeżyciami. Fascynująca historia, podróż w głąb ludzkiej psychiki, bez kolorowania, bez snucia przypuszczeń, bez owijania w bawełnę, wszystko podane jest na tacy lepkiej od brudu. Giordano pisze tak, że czasami policzki pokrywały się karminem, a w głowie szumiało: Jak to, jak on może pisać o TAKICH rzeczach? Gdzie jest granica przyzwoitości? Czemu on pisze o wbijaniu ostrych przedmiotów we wnętrze dłoni? Czemu z precyzją szaleńca opisuje zapach wymiocin? Czemu? Bo tacy jesteśmy, ale udajemy, że jest inaczej. Jesteśmy kupą kości, mięśni i kilku innych rzeczy, które ulegają rozkładowi po zatrzymaniu pracy serca. Jesteśmy ułomni, zdani na łaskę mydła i pasty do zębów, zmywamy z siebie brud, który kolejnego dnia gromadzi się od nowa. Giordano nie boi się pisać wprost tego, co myśli i to jest wspaniałe.

Pomijając bogactwo doznań i chwile wstydu, trzeba skupić się na samotności. Bohaterowie porównywani do liczb pierwszych są wyjątkowi, odizolowani od świata zewnętrznego, odnajdują w sobie podobne cechy. To pozwala tkwić im obok siebie, leżeć na łóżku i wpatrywać się w nierówności sufitu bez żadnego słowa. Każdy z nich chce poczuć bliskość obcego ciała, ale nie potrafi powiedzieć tego głośno, wręcz szepcze odpychająco i chowa się w głębokiej dziurze. Alice i Mattia to ludzie dalecy od doskonałości, cierpiący fizycznie i psychicznie. Ich przyjaźń zbudowana jest na naiwnym przeświadczeniu, że razem poradzą sobie ze wszystkimi demonami, które krążą na ich głowami. Niestety, kilka słów za dużo i kilka słów za mało i katastrofa gotowa. Rozstają się na wiele lat, żeby tęsknić i żyć z dnia na dzień. Ich ponowne spotkanie to wybuch fajerwerków, smutny uśmiech i oczekiwanie...Na co? Na wyciągnięcie ręki. Tylko kto to zrobi pierwszy? Anorektyczka, która nie ma siły stać na własnych nogach? Czy geniusz matematyczny, którego dłonie pokaleczone są do tego stopnia, że samo patrzenie sprawia ból.

Cudowna opowieść. Trzyma w napięciu, wzrusza, porusza na wszelkie możliwe sposoby. Czytałam ją wiele razy i zawsze trzęsą mi się ręce, gdy odkładam książkę na półkę.

* s. 139
Ocena: 6 / 6

18 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna czy to opowieść dla mnie. Choć z Twoich słów wynika że jest świetna. Zastanowię się i może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś, już dość dawno, bardzo chciałam tę książkę przeczytać. A potem jakoś tak o niej zapomniałam. Chyba powinnam jej jednak poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraża mnie, że coraz trudniej znaleźć mi książkę, którą czytałam... Nie wiedziałam, że mam aż takie tyły

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniala książka. Pamietam, ze rowniez dalam jej najwyzsza ocene.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo słyszałam o tej książce, więc jak tylko nadarzy się okazja to zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej powieści, ale jej historia już na wstępie wzbudziła we mnie dreszcze. Lubię takie tematy pełne ludzkich analiz i na dodatek widzę, że ciebie ta historia bardzo urzekła, więc i ja jestem zdecydowanie na tak. Muszę więc poszukać "Samotność liczb pierwszych". Już zapisałam sobie ten tytuł i popytam o niego w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fascynująca ksiażka! Czytałam ją już kilka lat temu. Najbardziej podobały mi się początkowe rozdziały, te o zaginięciu siostry bohatera i te o zjeżdzaniu na nartach. Autorowi udało się pokazać, że tragedie z dzieciństwa mają wpływ na dorosłe życie.
    PS. Autor książki jest bardzo przystojny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja również tak uważam - miks idealny, wspaniała dusza i atrakcyjny wygląd. ;)

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze tej powieści, ale znajduje się na mojej liście "książek, które muszę przeczytać". Czuję, że to będzie niezapomniana historia. Twoja ocena utwierdza mnie w przekonaniu, że czas spędzony z tą lekturą nie będzie na pewno czasem zmarnowanym.

    OdpowiedzUsuń
  9. O wow! Świetna recenzja...Jest w niej tyle uczuć i emocji. Sama nie wiem co napisać. Samo "chcę ją przeczytać" jest profanacją Twojego wpisu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za dobre słowo, jestem wzruszona!

      Usuń
  10. Niesamowite, ze autor jest tak bezpośredni i pisze tak "życiowo" - jestem jak najbardziej zaintrygowana i chętnie przeczytam tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Samotność to ostatnimi czasy mój ulubiony temat literacki. Jutro biegnę zapytać o nią w bibliotece!
    Fascynujący tytuł i piękna okładka:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, osobiście mam słabość do pięknych tytułów - im bardziej nostalgicznej, tym bardziej interesujący :)

      Usuń
  12. Karolcia Ty miesięcznie czytasz kilkanaście książek, jak to możliwe, że chce Ci się jeszcze do niektórych wracać nawet kilka razy?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, nie mogę powstrzymać się, po prostu! Akurat tutaj mam usprawiedliwienie, bo dzisiaj pędzę na spotkanie DKK, gdzie omawiamy akurat tę książkę :)

      Usuń
  13. Twoja recenzja mnie jak najbardziej zachęciła do tej książki. Odnotowuje tytuł i w najbliższym czasie się rozejrzę za nią. A to porównanie ludzkiej natury z liczbami pierwszymi- ciekawe i oryginalne. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. książkę od dawna mam w planach i uznaję ją za jedną z tych, które trzeba przeczytać, niestety mi się to jeszcze nie udało :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.