1 kwietnia 2013

RAPORT (#9) - czyli ostatnio przeczytane książki - MARZEC 2013

W marcu miałam dużo czasu na czytanie i nie wahałam się go wykorzystać. Jak widać ostatnie dni miesiąca minęły bez książki w rękach. W tym roku organizowałam spotkanie świąteczne u siebie w domu i siedziałam zamknięta w kuchni. Gotowałam i piekłam sama, a w między czasie zmywałam i doprowadzałam wszystko do porządku. Zazdroszczę mężczyznom nastawienia do tego typu działań - ja jestem zestresowana, chcę, żeby wszystko było zrobione idealnie i poruszam się chaotycznie, obijając się o ściany. Tymczasem mężczyźni chowają się w najciemniejszych kątach mieszkania i przeczekują burzę, żeby potem trifumfalnie pojawić się przy stole i skosztować wszystkich smakołyków. Cudownie! ;)
 
 
(Daty z przodu określają moment, w którym daną książkę skończyłam czytać)
 
 
 
26.03.2013 - "Oczyszczenie" Sofi Oksanen (335 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
25.03.2013 - "Ines, pani mej duszy" Isabel Allende (397 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
24.03.2013 - "Oliwkowy szlak" Carol Drinkwater (532 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
22.03.2013 - "Stan zdumienia" Anna Patchett (445 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
21.03.2013 - "Trzy oblicza pożądania" Megan Hart (412 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
20.03.2013 - "Posłaniec" Markus Zusak (345 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
20.03.2013 - "Cywilizacja komunizmu" Leopold Tyrmand (257 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
19.03.2013 - "Morze ognia" Chufo Llorens (800 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
16.03.2013 - "Ostatni raz" Anna Gavalda (117 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
15.03.2013 - "O pięknie" Zadie Smith (598 s) (recenzja tutaj)
 


12.03.2013 - "Droga do nieba" Erica Fischer (331 s) (recenzja tutaj)


 
11.03.2013 - "Bieguni" Olga Tokarczuk (451 s) (recenzja tutaj)
 


10.03.2013 - "Samotność liczb pierwszych" Paolo Giordano (331 s) (recenzja tutaj)


 
 09.03.2013 - "Księga Edenu" Kai Meyer (678 s) (recenzja tutaj)
 


 04.03.2013 - "Bękart ze Stambułu" Elif Shafak (450 s) (recenzja tutaj)
 
 
03.03.2013 - "Eve Green" Susan Fletcher (261 s) (recenzja tutaj)
 


02.03.2013 - "Prowincja pełna smaków" Katarzyna Enerlich (249 s) (recenzja tutaj)
 
 
 
Podsumowując, w  MARCU 2013 przeczytałam 17 książek - 6989 stron.
 
 
W tym miesiącu sięgnęłam po swoją pierwszą powieść erotyczną ("Trzy oblicza pożądania" Megan Hart) i bardzo tego żałuję. Miałam nadzieję, że będę w stanie wyłuskać coś dobrego z tej książki, ale nie potrafiłam i jestem pewna, że nie będę próbować z innymi tytułami. Miałam również nieciekawą przygodę z "Marzeniem Celta" Mario Vargas Llosy. Nie potrafiłam przebrnąć przez całą książkę, zatrzymałam się na 150 stronie i rzuciłam ją w kąt. Nie mogę przekonać się do Llosy. Doceniam jego wybór tematów i cieszy mnie duża ilość faktów historycznych, ale jego proza jest ciężka i wydumana, nie odnalazłam się pomiędzy kartkami jego powieści. Wszystkie plany czytelnicze związane z noblistą zostają wstrzymane do odwołania.
 
W marcu zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona przez Jenah i Honoratę, które bezinteresownie przesłały mi książki. Jestem bardzo wdzięczna dziewczynom za miły gest i cieszy mnie ogromnie moja działalność w blogosferze. Niestety, w kwietniu będę musiała włożyć wiele energii w realizację swoich planów i nie będę przytulać książek tak często, jak ostatnio. Mam jednak nadzieję, że nigdy nie stracę zapału do prowadzenia bloga, bo jest mi tutaj bardzo dobrze. :) 

18 komentarzy:

  1. 17 książek?! Kochana zazdroszczę bardzo :) Przeczytałaś kilka książek, które bardzo mnie zainteresowały m.in "Oczyszczenie" i "Samotność liczb pierwszych". Trzymam kciuki by energii do pisania na blogu nigdy Ci nie zabrakło bo uwielbiam tu zaglądać.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę wiele świetnych powieści, po które sięgnę z ogromną chęcią. Kochana, życzę Ci, aby kolejny miesiąc był równie owocny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja literaturę erotyczną zaczęłam od serii z Otwartego, potem Czerwona Seria z Czarnej Owcy, a teraz to już w sumie wszystko, co mi w łapki wpadnie, wciąga niesamowicie. Przykro mi, że nie zachwyciłaś się, może przy innej pozycji Ci się spodoba?

    Gratuluję świetnych wyników i życzę udanego kwietnia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne czytelnicze wyniki. Oby tak dalej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zamierzam w tym miesiącu zacząć zrecenzować trylogię Greya, zobaczymy jakie na mnie wywrze wrażenie literatura erotyczna. Świetne wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ imponujący wynik! Jakość książek też imponująca ;-) No może z wyjątkiem tej Megan Hart. Życzę dobrych wyborów na kwiecień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Imponujesz mi zawsze ilością przeczytanych książek w miesiącu! Szczególnie z Twoich marcowych pozycji książkowych sięgnęłabym po "Posłańca".
    Jeśli chodzi o literaturę erotyczną, to również mocno się na niej przejechałam. Zaczęłam czytać pana Greya i... niestety nie dotrwałam nawet do końca, miałam wrażenie że poprzez te ubogie słownictwo kurczy mi się mózg!
    Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych lektur w kwietniu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny mialas marzec! Wsrod ksiazek prawie wszystkie, ktore juz czytalam lub mam w planach!
    Zycze ci, aby wszystkie Twoje plany, zamierzenia sie spelnily i oczywiscie abys znalazla rowniez i czas i na lekture i na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny są nieocenione! :) Miło jest dostać prezent w postaci książki. Zwłaszcza, że o takiej się marzyło!
    Sporo przeczytałaś i większość bardzo ciekawa, choć zdarzyły się gnioty... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. znakomite wyniki i jeszcze taki mily gest ze strony dziewczyn... dla takich miesiecy warto byc w blogosferze :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że jak zwykle trzymasz poziom i udało Ci się przeczytać wiele ciekawych książek. Do powieści erotycznych również nie jestem przekonana i nie mam raczej zamiaru z nimi eksperymentować. Cieszę się za to, że podobał Ci się "Posłaniec", bo i mi bardzo przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Imponująco prezentują się Twoje marcowe lektury - jak zwykle powaliłaś wszystkich na głowę jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wynik powalający :) mnie udało się przeczytać tylko 3 książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę czasu na czytanie, współczuję tych przygotowań do świąt w pojedynkę, podziwiam znalezienie czasu na jedno i drugie! Mnóstwo świetnych lektur w marcu! Kilka z nich mam już za sobą i z przeogromną satysfakcją poczytam Twoje recenzje:) Resztę chciałbym przeczytać, ale niestety muszą czekać w kolejce.
    I tak całkowicie na marginesie: nie wszyscy faceci chowają się, gdy trzeba sprzątać i gotować, niektórzy nawet to lubią- ok,gotowanie bardziej niż sprzątanie:) Osobiście wolę brylować w kuchni niż na salonach, a potem patrzeć na uśmiechnięte i syte twarze gości. Czysta rozkosz!

    OdpowiedzUsuń

  15. Piękny wynik...17 książek, ja mogę tylko o tym pomarzyć. W styczniu przeczytałam 9 i to był dla mnie rekord:) Zazdroszczę Ci tego czasu, który możesz poświęcić na czytanie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, przy "Marzeniu Celta" Llosy również wysiadłam. Przeczytałam połowę i rzuciłam w kąt! Nie sądzę, żebym do niej powróciła. Wypożyczyłam za to "Ciotkę Julię i skrybę" i wiesz co, zupełnie inaczej się to czyta. Czasami lepiej zacząć od czegoś lżejszego :)

    A wynik z marca naprawdę imponujący! Jesteś niesamowita, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, za każdą ciekawą myśl.